Czwórka dzieci ranna po wyczynach pijanego kierowcy

W sobotnie popołudnie 42-letni kierowca, prowadzący swój pojazd ulicami Ossendrecht, doprowadził do kilku wyjątkowo niebezpiecznych incydentów. Sprawiły one, iż do szpitala trafiły trzy nastolatki i jedno małe dziecko. Gdy policji udało się zatrzymać kierowcę na „podwójnym gazie”, alkomat wykazał sześciokrotne przekroczenie dopuszczalnej normy ilości alkoholu we krwi.

Jak przekazała policja pijany kierowca prowadził swój pojazd najpierw drogą N289, zwaną inaczej Putseweg. Tam na zwężeniu nie utrzymał odpowiedniej odległości i uderzył w nadjeżdżający z przeciwka pojazd. Na szczęście skończyło się na stłuczonym lusterku. To jednak było tylko preludium do dalszej szarży pijanego za kierownicą.

 

Reakcja łańcuchowa

Nieco dalej, w okolicy Pannenhoef, najprawdopodobniej na skutek upojenia alkoholowego kierowca nie zauważył, iż pojazd przed nim się nie porusza. W efekcie 42-latek wjechał w stojącą maszynę. Ta, na skutek nieubłaganych praw fizyki i być może niezaciągniętego hamulca, przejechała na drugi pas jezdni, którym poruszał się inny pojazd. Jego kierowca, by uniknąć zderzenia z wypchniętym autem, gwałtownie skręcił. Dzięki temu manewrowi udało się uniknąć kolizji. Niestety działanie to sprawiło, iż prowadzący utracił panowanie nad pojazdem i te przewrócił się na bok.

 

Do szpitala

W całym incydencie ranne zostały 4 osoby. Do szpitala trafiły trzy nastoletnie dziewczyny siedzące w stojącym na poboczu pojeździe, w który uderzył pijany kierowca. Na oddział przyjęto również małe dziecko, podróżujące ze swoimi opiekunami w samochodzie, który przewrócił się na bok. Policja, ani lekarze nie informują o stanie zdrowia poszkodowanych. Zapewniają jednak, iż nie zagraża on zdrowiu i życiu.

Migrant zarobkowy za kierownicą?

Funkcjonariusze policji zatrzymali na miejscu wypadku 42-letniego kierowcę. Ten po całym zdarzeniu starał się odjechać, ale oficerowie skutecznie mu to uniemożliwili, aresztując go. Stróże prawa nie zdradzają  dokładnych personaliów zatrzymanego. Wiadomo jedynie, iż nie posiada on stałego miejsca zamieszkania w Holandii. Może to być więc np. pracownik migrujący. Funkcjonariusze podali za to wynik badania alkomatem. Urządzenie wykazało 1420 Ug/l (mikrogramów na litr), kiedy to maksymalna dopuszczalna wartość to 220 Ug/l. Jeśli te dane Państwu nic nie mówią, to już spieszymy z wyjaśnieniem. 1420 Ug/l to 3.27 promila we krwi. Nie można tu więc mówić o jednym piwie za dużo. Gdyby tego było mało, okazało się, iż zatrzymany nie ma ważnego prawa jazdy. Wszystko to sprawiło, że 42-latek trafił do aresztu, w którym najpewniej pozostanie do momentu, aż w jego sprawie nie wypowie się sąd.

 

rozliczenie podatku z Holandii

źródło: Nu.nl