Ciężki weekend na holenderskich SOR’ach

Gdy nadchodził sylwester, władze zakazały odpalania fajerwerków. Wszystko po to, by odciążyć lekarzy w szpitalach. Oprócz bowiem walki z COVID-19 musieliby się oni zajmować ofiarami petard i rakiet. Sytuacja ta, chociaż doprowadziła do ogromnych strat finansowych wielu sprzedawców i spowodowała ogromne rozczarowanie społeczne, została wprowadzona w życie. Rząd pozostał nieugięty, wskazując, iż to dla dobra społeczeństwa. Dwa miesiące później, w miniony weekend, szpitale pękały w szwach przez łyżwiarzy. Nikt jednak nie zabronił im wychodzić na lód.

Nie będziemy tu pisać oczywiście o fajerwerkach, a o sytuacji, która doprowadziła do tego, że w szpitalach i placówkach ochrony zdrowia liczba pacjentów zwiększyła się o 50 procent. Czym to było spowodowane? Holenderskim szaleństwem na lodzie. Piękna słoneczna pogoda, silny mróz ścinający rzeki i kanały w połączeniu z wizją roztopów spowodował, iż mieszkańcy Niderlandów założyli łyżwy i wyszli na lód. W efekcie już od sobotniego poranka pogotowie i szpitale miały ręce pełne roboty. Nie wszyscy potrafią bowiem doskonale jeździć na łyżwach. Nie wszyscy jeżdżą bezpiecznie i pamiętają o innych. Nie wszyscy też mają umiar racząc się grzanym winem, podczas pobytu na dworze. W efekcie, jak można było się więc domyśleć, izby przyjęć zapełniły się ludźmi. A lekarze, zamiast zajmować się chorymi na COVID-19, musieli ratować łyżwiarzy.

Złamania i wstrząśnienia mózgu

Sytuację tę doskonale było widać na oddziałach ratunkowych HMC i HagaZiekenhuis w Hadze. Chirurdzy pracowali tam w pocie czoła przy dziesiątkach skręceń kolan, czy wybitych barków. To jednak nie wszystko. Pogotowie przywoziło wielu łyżwiarzy z połamanymi rękami i nogami. Niektórzy mieli nawet poważne uszkodzenia głowy i mózgu po upadku na lodzie. W przypadku niektórych z nich obrażenia były na tyle duże, iż niezbędna będzie długa hospitalizacja. Taka sytuacja ma, np. miejsce w przypadku pacjenta, który przybył w sobotę do HMC z podejrzeniem pęknięcia kręgosłupa. Większość jednak "gości" SOR'ów po zagipsowaniu, odsyłana jest do domu. Jedynie łyżwiarze z podejrzeniem wstrząśnienia mózgu muszą przebywać na oddziale przez kilka godzin na obserwacji.

Ślisko

Oprócz rzeszy łyżwiarzy w miniony weekend pogotowie przywoziło na SOR’y również osoby starsze. Te nie szalały na lodzie. Często jednak z racji pięknej pogody wybierały się na spacery. Zamarznięta kałuża, gdy idzie się o lasce, potrafi stanowić ogromne niebezpieczeństwo. Seniorzy łamali ręce, nogi, niektórzy nawet miednice, co również oznacza długą rehabilitację i tygodnie w szpitalu.

 

Wszystkie ręce na pokład

Szpitale pracowały więc ze zdwojoną siłą. Ordynatorzy wskazują jednak, iż sytuacja była cały czas pod kontrolą. Widząc bowiem prognozy, można było się tego wszystkiego spodziewać. Dlatego też grafiki zostały odpowiednio przygotowane na „najazd” pacjentów.
W zaistniałej sytuacji rodzi się jednak pytanie, dlaczego władze nie zabroniły jazdy na łyżwach? Odpowiedzi na nie jest kilka. Po pierwsze byłby to prawny absurd. Po drugie, obłożenie szpitali jest dużo mniejsze niż na przełomie roku i sytuacja epidemiologiczna jest lepsza. Po trzecie, rząd nie podjął nawet takich rozważań dla dobra obywateli. Całkowity zakaz nie sprawiłby, iż ludzie nie jeździliby na łyżwach, tylko to iż robiliby to w miejscach bardziej odludnych, samemu z dala od dróg. W efekcie, w razie tragedii, pomoc mogłaby przyjść za późno lub nie przyjść wcale. Dlatego też ewentualną możliwość zamknięcia ślizgawek scedowano na samorządy. Te miały interweniować, gdyby dochodziło do przeludnienia na zamarzniętych kanałach.

Nowy GlosPolski.nl to także Ogłoszenia dla Polaków w Holandii

Po ponad 2 latach testów, w listopadzie 2020 uruchomiliśmy całkowicie nowy GlosPolski.nl. Rozbudowaliśmy część informacyjną, aby jeszcze łatwiej dostarczać aktualne informacje z Holandii. Zoptymalizowaliśmy wygląd naszego portalu do telefonów komórkowych oraz uruchomiliśmy dział ogłoszeń specjalnie dla Polaków w Holandii.
Postawiliśmy na wygodę i łatwość wyszukiwania zarówno na tradycyjnym laptopie jak i na telefonach komórkowych czy tabletach. Po prostu działa 🙂

Zlokalizuj mnie! Fryzjer, kosmetyczka lub hydraulik blisko Ciebie

 

praca w Holandii ogłoszenia glos polski.nl

W Holandii w zasadzie każda ulica i budynek ma swój własny kod pocztowy, to bardzo ułatwia znalezienie poszukiwanego miejsca. Warunkiem jest znajomość kodu pocztowego, co jednak gdy jesteśmy w innej dzielnicy? Z pomocą przychodzi nam funkcja "zlokalizuj mnie", dzięki GPS w Twoim telefonie nasza wyszukiwarka lokalizuje Twoją pozycję. Następny krok to wybór czego szukasz.

 

Mieszkanie, pokój do wynajęcia w Rotterdamie lub w Hadze?

To prostsze niż myślisz! Wystarczy wybrać odpowiednią kategorię np: Wynajmę mieszkanie / pokój / mieszkanie, wprowadzić kod pocztowy np. 3073PD dla Rotterdam, określić zasięg wyszukiwania w kilometrach i otrzymujemy listę wyników. Masz dodatkowe oczekiwania? Wpisz frazę w pole "czego szukasz" i kliknij: szukaj. Otrzymasz spersonalizowane wyniki. Ostatni krok należy wyłącznie do Ciebie - kontakt z osobą wystawiającą ofertę. Powodzenia!

ogłoszenia Holandia mieszkania do wynajęcia

ogłoszenia Holandia mieszkania do wynajęcia

Praca w Holandii, ogłoszenia dla Polaków!

Znalezienie pracy w Holandii jest łatwiejsze niż kiedykolwiek wcześniej. Nie musisz przeglądać dziesiątek stron agencji pośrednictwa pracy, ponieważ GlosPolski.nl to agregator wszystkich ogłoszeń o prace dostępnych na rynku. Dbamy o to, aby wszystkie sprawdzone oferty znalazły się na naszym portalu.
Z pomocą naszej wyszukiwarki znajdziesz nową pracę blisko swojego domu lub w dowolnie wybranym miejscu w Holandii. Otrzymasz wyłącznie wyniki, które będą zgodne z Twoimi oczekiwaniami.
Zobacz 30-sekundowy filmik o tym jak działa nasza wyszukiwarka.