Skąd wziął się karnawał w Holandii?

Skąd wziął się karnawał w Holandii?

Okres od minionej niedzieli do Środy Popielcowej w Królestwie Niderlandów to czas hucznych zabaw i radości. Mieszkańcy Niderlandów świętują bowiem karnawał. Skąd jednak wzięła się ta tradycja w Holandii, jakie ma pochodzenie i dlaczego tak często przyjmuje ona formę pochodów i zabaw ulicznych?

„Carne” i „vale”

Karnawał w krainie tulipanów jest najhuczniej obchodzony na południu kraju. Ma to swoje zakorzenienie w przeszłości, o czym zresztą dobrze mówi sama etymologia słowa karnawał. Można go bowiem rozbić na „carne” i „vale”.  Słowa te w dosłownym tłumaczeniu oznaczają, „ciało” i „koniec”.  Owo ciało, trzeba tu rozumieć bardziej jako cielesność. W efekcie ów koniec cielesności dotyczy mającego miejsce w środę początku Wielkiego Postu. Okres ten zaś dla katolików to 40 dni zadumy, przygotowania się do zmartwychwstania Jezusa. W tym czasie, zwłaszcza kilkaset lat temu dominował post i pokuta, pewna forma nie tylko psychicznej, ale i fizycznej ascezy.  W efekcie dni bezpośrednio poprzedzające Środę Popielcową stały się czasem, w którym ludzie starali się niejako wyszaleć na zapas. Wybawić się przed postem.

 

Im dłużej, tym lepiej

Początkowo okres ten dotyczył tak zwanych ostatków, czyli wtorku przed Środą Popielcową. Z racji jednak tego, iż ludzie lubią się bawić, czas ten uległ wydłużeniu. Zabawy w Holandii przybrał więc okres trzech ostatnich dni, zaczynając się niedzielą poprzedzającą Środę Popielcową. Wtedy to obchodzone są liczne zabawy, tańce, pijaństwa, uczty i tak już jest od kilkuset lat. Zmienia się jednak nieco ich forma. Bale i uczty w domach przemieniły się na karnawałowe pochody, często z udziałem specjalnie przygotowanych platform i mnogie wyjścia ze znajomymi do knajpek lub restauracji, by spotkać się razem.

 

Równość

Jedną z idei tego holenderskiego karnawału jest równość. Ta wywodzi się znów z religijnych korzeni i tego, że jesteśmy równi wobec Boga. W efekcie przez te trzy dni w dawnych wiekach niejako (przynajmniej w teorii), zanikały podziały społeczne. Wszyscy bawili się wspólnie, wszyscy przebierali się często w podobny sposób, by ukryć stan, z którego pochodzą. Do dziś zaś właśnie z tego czasu pozostały przebrania i chęć wspólnej, gromadnej zabawy całych społeczności.

Nie w całej Holandii

Obecnie karnawał obchodzony jest praktycznie w całej Holandii. Niemniej jednak pierwotnie jego obchody dotyczyły południa kraju. To zaś znów związane było, a jakże z wiarą. Wielki Post, umartwianie się, wstrzemięźliwość, powstrzymanie się od pewnych działań i pokuta to przede wszystkim domena katolików. Holandia nie jest krajem jednorodnym religijnie.

Wyznania reformowane również obchodzą Wielki Post. W okresie tym zwracają oni jednak bardziej uwagę na słowa Pisma. Zanurzają się w nim, szukając drogi do zbawienia. Tam zamartwianie się i nakładanie „worów pokutnych” nie jest aż tak ważne. Dlatego też fizyczność protestanta nie zmienia się aż tak znacząco po Środzie Popielcowej. Ludzie ci więc nie obchodzili karnawału. Z czasem jednak między innymi z racji samej laicyzacji tradycji, obszar występowania karnawałowych zabaw zaczął się rozrastać.

 

Atrakcja turystyczna

Wraz z ową laicyzacją karnawał z całą swoją kolorową otoczką zaczął przyciągać ludzi, chcących dołączyć do zabawy, chcących być częścią radosnego świętowania. W ten sposób karnawał w stolicy Limburgii, Maastricht, największy w krainie tulipanów, stał się znany nie tylko w całej Holandii, ale i zachodniej Europie. Co roku w okresie tym miasto zachwyca feerią barw i muzyki. Na ulicach odbywają się liczne imprezy, parady uliczne, konkursy kostiumów, festyny. Wśród nich ten najważniejszy Vrijthof, czyli plenerowa impreza odbywająca się na głównym placu miasta.

 

Źródło:  NU.nl