Dawcy krwi wynosili przekąski torbami. Sanquin zmienia zasady w punktach poboru
Roze koeken, speculaasy i stroopwafels dla krwiodawców znikały w takim tempie, że Sanquin zmienia zasady. W części punktów poboru krwi przekąski nie leżą już na stołach – trzeba poprosić o nie wolontariusza. Powód? Niektórzy wynosili je całymi torbami.
Sanquin, holenderski krajowy bank krwi, zaostrza politykę dotyczącą przekąsek w kawiarniach dla dawców. Do tej pory po oddaniu krwi lub osocza można było samemu sięgnąć po coś słodkiego z koszyka na stole. Teraz w wielu miejscach jedzenie i napoje podają wolontariusze. Na stołach pojawiły się karteczki z informacją, że o „zasłużoną przekąskę” można poprosić obsługę.
Puste koszyki w Delfcie
Sprawę nagłośniła Omroep West, która w ostatnich tygodniach zauważyła, że koszyki z przekąskami w kawiarni dla dawców w Delfcie były niemal puste. Sanquin potwierdza, że dostawał zgłoszenia o tym, że zarówno dawcy, jak i osoby, które krwi nie oddawały, brali dużo więcej, niż przewidziano.
Według rzecznika Sanquin niektórzy pakowali przekąski do toreb. Jedna osoba miała odmówić rozmowy, gdy zwrócono jej uwagę. Chodzi o klasyczne holenderskie słodkości: roze koeken (ciastka z różowym lukrem), figurki speculaas, ontbijtkoek i stroopwafels.
Wolontariuszka z Delftu szacuje, że wartość przekąsek wynoszonych z tamtejszego punktu sięgała ok. 1000 euro miesięcznie. To jednak jej nieoficjalne wyliczenie. Sanquin nie podaje własnych danych o stratach i nie wie, w ilu lokalizacjach problem występuje. Przyznaje tylko, że takie przypadki są.
Po co dawcy przekąska
Słodka przekąska po oddaniu krwi to nie tylko podziękowanie. Ma pomóc organizmowi się zregenerować i podnieść poziom cukru we krwi, żeby dawca bezpiecznie wrócił do domu. Dlatego Sanquin zaznacza, że dawcy nadal mają czuć się mile widziani – nawet jeśli w niektórych punktach o roze koek trzeba teraz poprosić.
Nowe zasady nie są obowiązkowe dla wszystkich. Każdy punkt poboru sam decyduje, jak to rozwiązać. W części miejsc, m.in. w Utrechcie i w punkcie w Hadze przy klubie piłkarskim Duno, przekąski nadal leżą na stołach.
Krwiodawstwo w Holandii – także dla Polaków
W Holandii krew oddaje się honorowo, bez wynagrodzenia, a Sanquin regularnie zachęca nowe osoby do rejestracji. Dawcą nie musi być wyłącznie Holender – liczy się m.in. miejsce zamieszkania, stan zdrowia i to, czy rozumiesz pytania w ankiecie medycznej. Aktualne warunki i możliwość zgłoszenia znajdziesz na stronie sanquin.nl.
Źródło: NOS