25 tys. urzędników mniej. Rząd tnie administrację, cięcia mogą objąć UWV i Belastingdienst

Binnenhof w Hadze, siedziba holenderskiego rządu i parlamentu

Holenderski rząd chce, by administracja centralna działała z około 25 tysiącami urzędników mniej. Do 2035 roku ma to dać 3,5 mld euro oszczędności rocznie. Policja i armia są wyłączone z cięć, ale urzędy takie jak UWV, IND czy Belastingdienst – już nie.

To pierwszy raz, gdy plan odchudzenia państwowej administracji dostał konkretną liczbę. Cięcia mają objąć około 16 proc. z mniej więcej 160 tys. pełnych etatów w administracji rządowej. Za plan odpowiada sekretarz stanu Van der Burg, który w rządzie zajmuje się „sprawnym państwem” (Slagvaardige Overheid).

Na razie nie wiadomo, ile etatów straci poszczególne ministerstwo. Nie podano też, czy redukcja odbędzie się głównie przez odejścia na emeryturę i niezatrudnianie nowych osób, czy także przez zwolnienia.

Mniej przepisów, wspólne systemy IT i sztuczna inteligencja

Rząd chce oszczędzać m.in. na usługach wewnętrznych w ministerstwach i ujednolicić systemy informatyczne. W planie jest też szersze wykorzystanie sztucznej inteligencji oraz – jako jeden z priorytetów gabinetu – ograniczenie liczby przepisów.

Pod lupę trafią również ciała doradcze. Obecnie państwo ma 28 rad doradczych i około 150 komisji doradczych. Rząd rozważa likwidację części z nich, a konkretne nazwy mają zostać podane później.

Zmienić ma się także ustawa o jawności (Wet open overheid). Według rządu wnioski o udostępnienie informacji są często tak szerokie, że urzędnicy nie wiedzą, co właściwie mają przekazać, a ich obsługa zajmuje bardzo dużo czasu.

UWV, IND i Belastingdienst bez taryfy ulgowej

Instytucje wykonawcze, takie jak UWV, IND i Belastingdienst, nie są automatycznie wyłączone z planu, choć już teraz pracują pod dużą presją. Van der Burg uważa, że i one mogą działać z mniejszą liczbą pracowników, jeśli uprości się lub zlikwiduje część przepisów.

Dla wielu Polaków w Holandii to ważna informacja. To UWV wypłaca m.in. zasiłki dla bezrobotnych (WW) i chorobowe, Belastingdienst zajmuje się podatkami, a IND – sprawami pobytowymi, ważnymi np. dla członków rodzin spoza UE. Na razie nie wiadomo, czy i jak cięcia przełożą się na obsługę klientów tych urzędów. Jeśli prostsze mają być same przepisy, część procedur może się z czasem zmienić.

Same oszczędności nie wystarczą

Sekretarz stanu przyznaje, że większa efektywność nie wystarczy. Rząd będzie musiał zdecydować, z których zadań państwo zrezygnuje, które ograniczy, a które wykona inaczej. Te decyzje jeszcze nie zapadły. Van der Burg chce, by w ciągu około pół roku wiele planów uczynienia państwa „prostszym, mądrzejszym i mniejszym” było gotowych.

Wcześniejsze rządy również próbowały zmniejszyć administrację, ale jej liczebność mimo to wciąż rosła.

Źródło: NOS