Po burzy Boelo już ok. 1500 zgłoszeń szkód. Ubezpieczyciele: sprawdź rynny

Woda kapiąca z sufitu do wiadra po burzy

Po weekendowej burzy Boelo do ubezpieczycieli trafiło już około półtora tysiąca zgłoszeń szkód, a to dopiero początek. Ubezpieczyciele ostrzegają przed problemem, który łatwo przeoczyć: liśćmi zatykającymi rynny, przez które woda może wedrzeć się do domu.

Do Interpolis i Centraal Beheer, które należą do grupy Achmea, wpłynęło do tej pory łącznie około tysiąca zgłoszeń. Nationale-Nederlanden ma ich, jak przekazał rzecznik, „niecałe pięćset”. NN działa także pod markami OHRA, ASN Verzekeringen i ABN AMRO Verzekeringen.

Obie firmy spodziewają się, że w najbliższych dniach zgłoszeń będzie więcej, z całego kraju. Część szkód zgłaszana jest przez doradców ubezpieczeniowych i te zgłoszenia jeszcze nie dotarły.

Brabancja najbardziej poszkodowana

W Interpolis i Centraal Beheer najwięcej zgłoszeń przyszło z Noord-Brabant. Dalej są Limburgia, Holandia Południowa i Geldria. W NN zgłaszane są m.in. przewrócone płoty ogrodowe oraz upadki rowerzystów, których przewrócił silny wiatr.

Pełnego obrazu strat jeszcze nie ma. Związek Ubezpieczycieli (Verbond van Verzekeraars) poda ostateczne liczby dotyczące szkód po jesiennych burzach dopiero w przyszłym roku.

Boelo była oficjalnie pierwszą jesienną burzą w tym roku. Najsilniejsze porywy wiatru dotarły na wybrzeże. Już w piątek nad krajem przeszła wichura Austen, ale nie otrzymała statusu oficjalnej burzy.

Liście na dachu, woda w salonie

Ubezpieczyciele zwracają uwagę na problem, o którym mało kto myśli. Silny wiatr nawiał mnóstwo liści na dachy, szczególnie płaskie. Liście mogą zatkać rynny i rury spustowe. Gdy potem mocno popada, woda nie ma którędy spłynąć i dostaje się do środka. Efekt to przecieki i zalane sufity.

Dlatego Interpolis i Centraal Beheer radzą, by po każdej burzy sprawdzić, czy rynny i odpływy są wolne od liści. Na dach najlepiej nie wchodzić samemu przy wietrze i deszczu. Bezpieczniej poprosić o pomoc fachowca albo poczekać na spokojniejszą pogodę.

Wynajmujesz mieszkanie? Najpierw zgłoś szkodę właścicielowi

Wielu Polaków w Holandii mieszka w wynajmowanych domach i pokojach. Za dach, rynny i konstrukcję budynku odpowiada zwykle właściciel, a za rzeczy w środku lokator, jeśli ma własne ubezpieczenie (inboedelverzekering). Gdy po burzy pojawi się przeciek, od razu poinformuj wynajmującego lub agencję, zrób zdjęcia szkód i zachowaj uszkodzone rzeczy do oceny. Szczegółowo opisaliśmy to w tekście „Wichura uszkodziła dom, auto albo rower? Kto płaci za szkody w Holandii”.

Źródło: NU.nl