Pracownicy znęcają się nad ubiegającymi się o azyl

Pracownicy znęcają się nad ubiegającymi się o azyl

Pracownicy w ośrodku dla uchodźców mieli stosować przemoc i przymus względem swoich podopiecznych. Personel miał ich bić i kopać, a także naśmiewać się z umieszczonych tam ludzi. To niezgodne z prawem postępowanie występowało w ośrodku w Hoogeveen.

Do tych drastycznych sytuacji doszło w specjalnym miejscu egzekwowania i nadzoru, w Hoogeveen. Tego lata to właśnie tamta placówka znalazła się pod ścisłą obserwacją Inspektoratu Sprawiedliwości i Bezpieczeństwa. Jego członkowie badali obraz z kamer, rozmawiali z pracownikami i podopiecznymi, a także składali niezapowiedziane kontrole. Wszystko z racji podejrzeń, graniczących z pewnością, iż tamtejsi pracownicy w niewłaściwy sposób chcieli tam utrzymać porządek i władzę nad osobami ubiegającymi się o azyl.

 

Specjalna placówka

Ośrodek w Hoogeveen, nie jest klasyczną placówką dla osób ubiegających się o azyl, taką jak, np. punk recepcyjny w Ter Apel. Trafiają tam ludzie, którzy w teorii ubiegają się o możliwość pozostania w Niderlandach, ale w praktyce nie mają na to dużych szans, z racji na swoje zachowanie. Chodzi o osoby, które stosowały przemoc lub zachowywały się agresywnie wobec innych azylantów, czy pracowników w klasycznych ośrodkach. Ludzie, którzy popełnili przestępstwa w Holandii, nie mają praktycznie szans, by otrzymać azyl. Aby jednak wszystko odbyło się zgodnie z prawem, muszą oni przejść odpowiednią procedurę zakończoną odrzuceniem wniosku. To jednak trwa, a by osoby te nie zniknęły gdzieś w Holandii umieszczane są właśnie w Hoogeveen.

 

Siła

To właśnie względem nich pracownicy ośrodka mieli używać siły. Oprócz stosowania przemocy fizycznej takiej jak bicie i kopanie, personel miał znęcać się nad tymi ludźmi także psychicznie.  Działania takie są prawnie zakazane. Pracujący tam personel cywilny ma całkowity zakaz używania siły lub innych środków przymusu względem azylantów. W sytuacji zaś, w której obsługa musiałaby wymóc posłuszeństwo, miała skorzystać z pomocy BOA, a jeśli to okazałoby się niewystarczające policji.

 

Druzgoczący raport

Informacje o tego typu ekscesach stawały się coraz powszechniejsze, więc w końcu doszło do kontroli. Po jej zakończeniu autorzy napisali w swoim raporcie: „Słyszeliśmy o wielu przypadkach incydentów, w których osoby ubiegające się o azyl zostały pobite lub kopnięte. Nawet w sytuacjach, gdy osoba ubiegająca się o azyl nie była agresywna lub nawet nie uciekła”. „Niektórzy pracownicy twierdzą, że uważają takie użycie przemocy i przymusu za normalne, podczas gdy jest to dozwolone tylko w przypadku samoobrony, a zatem w ostateczności”.

 

Problemy

W efekcie raport gani postawę pracowników, twierdząc, iż trzeba pociągnąć do odpowiedzialności tych, którzy dopuścili się nadużyć. To jednak nie wszystko. Wskazuje również na problemy systemowe. Pracownicy nie mają narzędzi do wykonania swojego trudnego zadania. Nie mają też możliwości resocjalizowania podopiecznych choćby przez zajęcia sportowe czy spotkania z psychologiem. Okazuje się więc, iż miejsce to jest niejako samo w sobie błędem i niezbędne są działania u podstaw. W przeciwnym razie takie karygodne sytuacje będą stale się powtarzać.

 

Źródło:  Ad.nl