Pornografia zakazana w Holandii

SGP chce by pornografia została zabroniona w Holandii

Holandia, jeden z najbardziej wyzwolonych krajów w Europie, państwo, w którym seksualne tabu praktycznie nie istnieje, dokona zmiany prawa o 180 stopni? SGP chce, by pornografia w królestwie tulipanów była całkowicie zakazana. Zabroniona ma być produkcja dystrybucja i posiadanie materiałów pornograficznych. Zakazane mają być też wszelkie reklamy stron internetowych zachęcających w jakikolwiek sposób do cudzołóstwa.  Czyżby już wkrótce materiały XXX miały faktycznie stać się zakazane w Holandii?

rozliczenie podatku z Holandii

Karta SD

Pusta ulica Amsterdamu wieczorową porą. Człowiek ubrany w czarną kurtkę z kapturem nerwowo rozgląda się na boki. W końcu w jednym z zaułków widzi blask żarzącego się papierosa. To jego kontakt. Przyśpiesza krok i znika w mroku. Z dala od miejskich latarni ,dochodzi do wymiany 50 euro za kartę pamięci 16 GB. Towar przechodzi z ręki do ręki. Kilka sekund później jest już po wszystkim, gdy jednak kupiec chce odejść, nagły rozbłysk świateł razi go po oczach. Podczas chwilowej ślepoty do jego uszu dochodzi głos policjanta przez megafon. Oznajmia on, iż mężczyzna jest otoczony, nie ma gdzie uciec. Chwilę później antyterroryści powalają kupującego na ziemie. Wykręcają ręce, zakładają kajdanki i prowadzą do radiowozu. Holendra czeka długa odsiadka. Tak jednak bywa, gdy chce się nielegalnie kupić pornografię ściągniętą z PornHuba od podstawionego policyjnego agenta. Pornografia tak jak zabójstwo nie popłaca.

Marzenie polityków

Powyższy opis jest oczywiście całkowitą fikcją. Fikcją, która jednak byłaby elementem świata idealnego dla holenderskiej partii SPG. Politycy tej partii, na dwa miesiące przed wyborami parlamentarnymi, przedstawili bowiem swój program wyborczy, w którym jednym z największych wrogów, jakiego należy pokonać po dojściu do władzy, jest pornografia w Niderlandach, która zatruwa dusze i umysły mieszkańców tego pięknego kraju.

Pornografia na cenzurowanym

Polityczna Partia Protestantów (SGP) opowiada się za jasnymi i ostrymi ramami prawnymi dotyczącymi pornografii, reklam erotyki i cudzołóstwa. Obecne bowiem obostrzenia są zbyt liberalne. Politycy chcieliby całkowitego zakazu tego typu materiałów jak i czynów w Holandii. Zdają sobie jednak sprawę, iż raczej nie uda im się znaleźć szerokiego poparcia dla ich pomysłów w przyszłym parlamencie. Mało prawdopodobne jest również, by zdobyli absolutną większość pozwalającą rządzić samodzielnie. Dlatego też chce ona początkowo działać małymi krokami. Pierwszym z nich ma być podniesienie wieku dostępu do stron dla dorosłych z 16 do 18 lat. Wszystko po to, by uchronić dziatwę. Pornografia bowiem tak samo jak alkohol czy narkotyki szybko uzależnia, co prowadzi do poważnych problemów społecznych w przypadku młodego pokolenia, w tym nawet gwałtów dokonywanych przez nieletnich. Wprowadzony więc zakaz miałby się z tym skutecznie uporać.

 

Przyszłość

Jeśli to nie przyniosłoby pożądanych rezultatów w przyszłości, gdy większość parlamentarna byłaby po ich stronie, należałoby wprowadzić bardziej skuteczne obostrzenia. W tym właśnie blokadę stron z pornografią, a także zakaz produkcji, pobierania i rozpowszechniania tych treści. Możliwa byłaby także delegalizacja najstarszego zawodu świata lub odsunięcie go gdzieś na obrzeża miast, tak by tak jak ma to miejsce w Amsterdamie, ta wyuzdana pornografia nie „atakowała” niewinnych dusz z okien dzielnicy uciechy.

Czy jednak ten plan ma szanse powodzenia? Obecnie SGP ma trzy mandaty w Izbie Reprezentantów i nic nie wskazuje na to, by w najbliższych wyborach liczba ta miałaby się diametralnie zmienić. Z taką siłą, nawet jako koalicjant SPG, ma niewielkie szanse na przeforsowanie swoich tez programowych. Pornografia w Holandii raczej więc w najbliższym czasie nie będzie zagrożona, a opis z początku pozostanie tylko dystopią czy słabym scenariuszem na film since-fiction.