Policja zamyka całą dzielnice w Hadze, podejrzewa zamach

Policja zamyka całą dzielnice w Hadze, podejrzewa zamach

Zaledwie wczoraj pisaliśmy, iż holenderska księżniczka i premier są pod specjalnym nadzorem służb, ponieważ istnieje podejrzenie, że dwójka ta znalazła się na celowniku holenderskiego półświatka. Przypuszczenia te niejako potwierdziły się w niedzielę. Wtedy to na w pobliżu Catshuis w Hadze podniesiono alarm, znajdująca się zaś tam rezydencja Marka Rutte została otoczona kordonem policji.

Policja zamknęła dla ruchu cały obszar. Wszyscy, którzy chcieli przejechać tamtędy, musieli kierować się objazdami. Policjanci chętnie udzielali informacji jak objechać obszar wyłączenia. Na miejscu pojawiła się jednak nie tylko policja. Obecne były też jednostki Marechaussee. Przybycie żandarmerii wskazywało zaś, iż sytuacja jest dużo poważniejsza niż zwykle.

 

Catshuis

Atmosfera wyczuwalnego napięcia trwała przez pewien czas, po czym policja i wojsko, jak gdyby nigdy nic po prostu się rozjechali. Wkrótce po tym rzecznik tamtejszych stróżów prawa stwierdził, iż zagrożenie, o jakim dowiedzieli się funkcjonariusze nie miało nic wspólnego z Catshuis.
W tym momencie wielu naszych czytelników może zastanawiać się czym jest owo Catshuis? Jest to oficjalna rezydencja premiera. Budynek ten wykorzystywany jest również jako recepcja jego gabinetu. Oprócz tego, co jakiś czas odbywają się w nim specjalne uroczystości. Mark Rutte nie mieszka jednak pod tym adresem.

 

Ekskluzywna dzielnica

Skoro pierwsze podejrzenia, iż chodzi o zamach na premiera, okazały się nieprawdziwe, to o co mogło chodzić? W bliskim sąsiedztwie znajduje się kilka ważnych biur i ambasad. Po sąsiedzku swoją siedzibę ma tam między innymi Organizacja ds. Zakazu Broni Chemicznej, czy Międzynarodowy Trybunał Karny. Oba te miejsca również znajdowały się po wewnętrznej stronie policyjnego kordonu, który dotyczył odcinka między Adriaan Goekooplaan a Scheveningseweg i Johan de Wittlaan. Na przestrzeni tej oprócz wymienionych wyżej organizacji, siedziby mają też ambasady między innymi Chin i Izraela. One również mogły być celem. Tak samo, jak znajdująca się nieopodal Europejska Agencja Współpracy Sądowej.
W końcu jednak okazało się, iż to wszystko to był tylko fałszywy alarm.  Pokazał on jednak dobitnie, iż służby w Holandii cały czas czuwają.

 

Źródło:  Nu.nl