Piekielne upały zmieniają zasady pracy! Kurierzy dostają lody, a dekarze uciekają z dachów

Piekielne upały zmieniają zasady pracy! Kurierzy dostają lody, a dekarze uciekają z dachów

Ekstremalne upały zmuszają pracodawców do zmian w miejscu pracy. Kurierzy mogą bardziej rozłożyć swoją pracę w czasie, a dekarze kończą wcześniej. Pomagają także klienci, którzy oferują dostawcom na przykład wodę albo lody.

Chociaż PostNL w piątek nie doręcza listów w prowincjach, gdzie obowiązuje czerwony alert pogodowy, niektórzy kurierzy paczkowi nadal pracują. Kurier Ron z PostNL opowiada, jak jego praca jest dostosowywana w gorące dni.

„Robimy mniej: zamiast 25 paczek czasem jest ich 15. Dostawy można rozłożyć na cały dzień, a w najtrudniejszych momentach po prostu usiąść na chwilę w samochodzie”.

W innych branżach zmiany bywają większe. Pracownicy firmy Toproof Dakdekkers w upalne dni często nadal wchodzą na dachy, ale pracują według zmienionych grafików. Zaczynają już między 5:00 a 6:00 rano i kończą około południa.

„Po południu naprawdę nie da się już pracować” – informuje firma. W najgorętsze dni wykonywane są ponadto tylko najpilniejsze prace. „Oczywiście pomaga to, że obecnie jest niewiele przecieków dachów, bo nie pada deszcz” – mówi pracownik.

Wsparcie z dzielnicy

Dla kuriera Rona ogromne znaczenie ma wsparcie mieszkańców rejonu, w którym doręcza paczki. W swojej stałej dzielnicy zna wiele osób osobiście. „Zwracamy się do siebie po imieniu i pytamy, co słychać. Czasem mówią: ‘Usiądź na chwilę, napij się czegoś’”.

„Klienci naprawdę się o mnie troszczą. Oferują różne rzeczy, na przykład wodę i lody. W ciągu dnia mógłbym dostać nawet dwadzieścia lodów” – mówi ze śmiechem. „Nie jem ich wszystkich, oczywiście, bo to też nie jest dobre, ale sam gest jest bardzo miły”.

Sam również zwraca szczególną uwagę na mieszkańców. „Odwiedzamy osoby starsze i samotne. Wtedy sprawdzasz też, czy wszystko u nich w porządku. Czasem jesteśmy jedynymi osobami, które danego dnia do nich zaglądają”.

Pracodawca też pomaga

Ron zauważa, że jego pracodawca również troszczy się o pracowników podczas upałów. „Dostajemy wodę, a na miejscu jest krem z filtrem, którym możemy się posmarować. Zawsze jest też ktoś gotowy, żeby nas wesprzeć, jeśli zrobi się za ciężko”.

Według Daphne Warnar, rzeczniczki Bouwend Nederland, pracodawcy niewiele zyskują na tym, by za wszelką cenę zmuszać pracowników do pracy podczas ekstremalnych upałów. Jeśli prace czasowo zostają wstrzymane z powodu warunków pogodowych, pracodawcy mogą nawet wystąpić do instytucji UWV o rekompensatę wynagrodzenia.

źródło: nu.nl