Paszport koronowy w Holandii od 21 czerwca

Paszport koronowy zaakceptowany przez Parlament Europejski

Niderlandzki minister zdrowia zapowiedział, iż 21 czerwca w Królestwie Niderlandów wejdzie w życie dokument potocznie zwany „paszportem koronowym”. Decyzję o jego implementacji do zapisów holenderskiego prawa musi zatwierdzić jeszcze tamtejszy parlament. Wydaje się jednak, iż przegłosowanie nowych przepisów jest w zaistniałej sytuacji czystą formalnością.

Gabinet poinformował o swoim pomyśle parlament w oficjalnym dokumencie przekazanym 5 maja. Zdaniem ministrów i premiera wprowadzenie tego typu aktu prawnego znacząco ułatwi przekraczanie granic. Osoby legitymujące się tego typu zaświadczeniem będą mogły bowiem swobodnie przekroczyć granicę Królestwa i innych państw UE, bez obowiązku wykonywania testu na obecność COVID-19.

 

Podwójne zastosowanie

Minister zdrowia Hugo de Jonge wskazuje, iż chciałby, aby dokument ten pełnił podwójną funkcję. Miałby się okazać użyteczny nie tylko na arenie międzynarodowej, ale również na terenie samej krainy tulipanów. Wszystko dlatego, iż posiadałby analogiczną wartość co certyfikat testowy uprawniający Holendrów, np. do wejścia do klubu, siłowni czy teatru (jeśli rząd zdecyduje się, by testy przed wejściem były konieczne).

Na kartce i w smartfonie

Polityk wskazuje również, iż dokument ten będzie wydawany w dwóch formach. Papierowej jako zwykły dokument, kartka papieru, którą możemy złożyć i schować w portfelu, a także w formie elektronicznej. Nie będzie to jednak raczej klasyczny plik PDF, a rozszerzenie do działającej w Niderlandach aplikacji CoronaMelder, której celem jest informowanie o możliwości zakażenia COVID-19, poprzez kontakt lub przebywanie z osobą chorą. System ten działa analogicznie jak polski ProteGo Save. W obu tych przypadkach sam certyfikat miałby przyjąć formę kodu QR.

 

Wybawienie dla branży turystycznej

Informacją tą zachwycone są biura podróży. Liczą, iż jeśli paszport koronowy wejdzie w życie, będzie on darmowy i będzie dotyczyć nie tylko zaszczepionych, ale i ozdrowieńców (z odpowiednią liczbą antyciał), a także tych, którzy w ostatnim czasie (48 godzin), poddali się testom, to może w końcu coś ruszy w branży turystycznej. Obecnie bowiem, od prawie 15 miesięcy, branża jest w całkowitej stagnacji. Ujednolicenie zaś przepisów i identyczny certyfikat w całej Europie powinien znów sprawić, że Holendrzy zaczną wyjeżdżać za granicę, a do Niderlandów przybędą turyści z całego "Starego Kontynentu".