Nocny wybuch w Amsterdam-Zuid

szczątki dziecka zakopane w ogrodzie w 's-Heerenberg

W nocy z poniedziałku na wtorek potężna eksplozja wstrząsnęła rejonem Amsterdam-Zuid. Złodzieje po raz kolejny próbowali w tym mieście dostać się do wnętrza bankomatu.

We wtorek, około godziny 3 rano doszło do potężnej eksplozji. W jej epicentrum znajdował się bankomat ABN AMRO, na Haarlemmermeerstraat. Niektórzy mówią, że doszło do dwóch wybuchów. Informacji tej nie potwierdzają jednak funkcjonariusze. Pewne jest jednak to, że siła eksplozji była na tyle duże, że w wielu miejscach popękały szyby w oknach.

 

Standardowe działanie

Nocna eksplozja, według świadków zdarzenia, miała wręcz standardowy przebieg. Silny wybuch, głośny huk, tumany kurzu i dwoje ludzi uciekających na skuterze. Domniemani sprawcy mieli jechać jednośladem w kierunku Heemstedestraat. Funkcjonariusze z Amsterdamu potwierdzają te zeznania. Chwilę po wybuchu na miejsce został wezwany patrol saperski, który miał sprawdzić, czy rabusie użyli gazu, czy też dysponowali jakimś materiałem wybuchowych. Badania i zabezpieczanie śladów trwało kilka godzin. W tym czasie linia autobusowa numer 15, przebiegająca nieopodal miejsca eksplozji, została czasowo wyłączona z użytkowania.

Funkcjonariusze nie informują, czy rabusiom udało się zdobyć pożądany łup.

 

Ofiary

Jest jednak coś, co wyróżnia to zdarzenie na tle wielu podobnych w Holandii. Po raz pierwszy w próbie kradzieży pieniędzy z bankomatu cierpiały osoby postronne. Jak podaje policja, jedna osoba śpiąca w pobliskim budynku pod oknem została raniona odłamkami szkła. Na miejscu musiało interweniować pogotowie. Oprócz fizycznych ran, złodzieje spowodowali ogromne szkody w mieszkaniach zwykłych Holendrów. Nie chodzi tu jednak o wybite szyby. Bankomat znajdował się na parterze budynku mieszkalnego. Siła eksplozji była zaś tak wielka, że podłoga w pokoju nad nim podniosła się i wybrzuszyła. Budynek musi więc zbadać nadzór budowlany, który stwierdzi, czy nadaje się on jeszcze do zamieszkania. Nawet jeśli wynik badania będzie pozytywny, to lokatorów czeka liczony w tysiącach euro remont.

 

Popularność

Zdaniem policji włamania do bankomatów stały się obecnie jednym z najpopularniejszych sposobów na pozyskanie dużych ilości gotówki. Wiertarka, butla z gazem, wężyk, oraz zapalnik w postaci 9V baterii i żarnika starczą, by wysadzić bankomat w powietrze. Wszystko to powoduje, że zarówno w Holandii, jak i w Niemczech takiego sposobu „wypłaty gotówki” często podejmują się emigracji. Na szczęście jednak dla banków, większość bankomatów pomimo uszkodzeń nie oddaje swojej zawartości w ręce złodziei lub udostępnia banknoty oblane farbą. Skuteczność metody jest więc znikoma. To jednak nie powstrzymuje wielu złodziei przed tego typu działaniami. Przez co coraz częściej zaczynają cierpieć niewinni obywatele.