Dziecko z matki zastępczej. W Holandii nawet dwa lata, zanim zostaniesz rodzicem
Premier Rob Jetten i jego partner Nicolás Keenan spodziewają się dziecka, które urodzi matka zastępcza. Ich ogłoszenie zwróciło uwagę na mało znany problem: w Holandii rodzice zamierzający mogą czekać od pół roku do nawet dwóch lat, zanim prawnie zostaną uznani za rodziców własnego dziecka.
Para poinformowała na Instagramie w poniedziałek 19 października, że dziecko ma przyjść na świat wiosną przyszłego roku. W ciążę zaangażowane były dwie zaprzyjaźnione kobiety. Jedna oddała komórkę jajową, którą zapłodniono metodą in vitro, a następnie wszczepiono drugiej kobiecie – matce zastępczej, która nosi ciążę i urodzi dziecko. Jetten i Keenan nie ujawnili, który z nich jest biologicznym ojcem.
Co mówi holenderskie prawo?
Macierzyństwo zastępcze nie jest w Holandii zakazane. Matka zastępcza nie może jednak pobierać wynagrodzenia za noszenie ciąży – może jedynie otrzymać zwrot poniesionych kosztów. Często jest to ktoś z rodziny lub przyjaciółka przyszłych rodziców.
Problem zaczyna się po porodzie. W akcie urodzenia jako matka wpisywana jest najpierw kobieta, która urodziła dziecko. Jeśli jest ona w związku małżeńskim lub zarejestrowanym partnerstwie z mężczyzną, w dokumencie pojawia się także jej partner. Rodzice zamierzający mogą przejąć rodzicielstwo dopiero przez wspólną adopcję dziecka. Po jej zakończeniu w odpisie z rejestru urodzeń widnieją już tylko oni.
Cała procedura trwa od sześciu miesięcy do dwóch lat. Przez ten czas rodzice zamierzający nie mają władzy rodzicielskiej i nie mogą samodzielnie podejmować ważnych decyzji. Są w dużym stopniu zależni od matki zastępczej.
„To trzeba dobrze uregulować”
Arnoud Breitbarth, przewodniczący fundacji Meer dan gewenst i ojciec bliźniąt, podkreśla, że macierzyństwo zastępcze trzeba dobrze uregulować. Jak zauważa, matki zastępcze często wcale nie chcą podejmować decyzji, które formalnie do nich należą. Breitbarth nazywa to poważnym problemem.
Podaje też przykład: jeśli matka zastępcza zmarłaby, zanim rodzicielstwo zostanie przeniesione, dziecko mogłoby odziedziczyć część jej majątku, choć nikt tego nie zamierzał. Zaznacza, że takie sytuacje zdarzają się rzadko. Liczy jednak na szybkie przyjęcie nowych przepisów, bo – jak mówi – ochrony potrzebują rodzice zamierzający, matki zastępcze, a przede wszystkim dzieci.
Nowa ustawa wciąż czeka
Projekt ustawy Wet kind, draagmoederschap en afstamming (o dziecku, macierzyństwie zastępczym i pochodzeniu) leży w Tweede Kamer od 2023 roku. Debata nad nim zaplanowana jest na grudzień. Nowe prawo dawałoby rodzicom zamierzającym władzę rodzicielską od chwili narodzin dziecka.
Zastrzeżenia mają sędziowie. Ich zdaniem ustawa w obecnym kształcie nie zapobiegnie części poważnych problemów. Chcą, by po porodzie sprawdzano, czy strony dotrzymały ustaleń, i proponują wydłużenie przewidzianego trzymiesięcznego okresu, zanim rodzice zamierzający uzyskają władzę rodzicielską. W Tweede Kamer nie ma jeszcze pewnej większości dla projektu, dlatego możliwe, że ustawa nie wejdzie w życie przed narodzinami dziecka premiera.
Dla par, także polskich, które mieszkają w Holandii i rozważają taką drogę do rodzicielstwa, oznacza to, że na razie obowiązuje ścieżka adopcyjna. Przed podjęciem decyzji warto zasięgnąć porady prawnej – bezpłatnie w Juridisch Loket albo u prawnika zajmującego się prawem rodzinnym.
Źródło: NOS