Coraz mniej zzp’erów w Holandii. Ubyło 160 tys. samozatrudnionych, firmy boją się kontroli
Liczba samozatrudnionych w Holandii spada już od siedmiu kwartałów z rzędu. Według najnowszych danych CBS w ciągu 21 miesięcy ubyło około 160 tysięcy zzp'erów. Głównym powodem są ostrzejsze kontrole Belastingdienst wymierzone w fałszywe samozatrudnienie.
Holenderski urząd statystyczny CBS podał w piątek, że w kraju pracuje obecnie ok. 1,115 mln zzp'erów, czyli osób działających na własny rachunek bez personelu. Pod koniec 2024 roku było ich jeszcze 1,275 mln. To wyraźne odwrócenie trendu, bo przez ostatnią dekadę ich liczba niemal nieprzerwanie rosła. W 2013 roku w Holandii było 894 tys. samozatrudnionych.
Główny ekonomista CBS Peter Hein van Mulligen mówi o „wyraźnym spadku”. Więcej osób rezygnuje z działalności, a jednocześnie coraz mniej ją zakłada.
Zorg, budowlanka i handel tracą najwięcej
Najmocniej zmiana widać w trzech branżach. W opiece zdrowotnej (zorg) liczba samozatrudnionych spadła w ubiegłym roku o 17 tys., do 145 tys. W budownictwie ubyło 12 tys. zzp'erów (zostało 120 tys.), a w handlu 10 tys. (zostało 85 tys.).
Część z tych osób nie zniknęła z rynku pracy, tylko przeszła na etat. W pierwszym kwartale 2025 roku z samozatrudnienia do pracy w loondienst przeszło 68 tys. osób, wobec 38 tys. rok wcześniej. Według CBS także w kolejnych kwartałach ten odpływ był wyższy niż zwykle.
Belastingdienst sprawdza, czy to naprawdę własna firma
Od 2025 roku holenderski fiskus ostrzej podchodzi do sytuacji, w których ktoś formalnie jest przedsiębiorcą, ale w praktyce pracuje jak zwykły pracownik albo pracownik agencji. W takich przypadkach zleceniodawcy mogą dostać naheffing, czyli dodatkowy wymiar podatku i składek. Przy działaniu umyślnym lub rażącym zaniedbaniu w grę wchodzą też kary (vergrijpboetes).
Ekspert rynku pracy z UWV Rob Witjes uważa, że to właśnie kontrole są główną przyczyną spadku. Jak tłumaczy, popyt na wiedzę samozatrudnionych nie zniknął, ale firmy nie chcą ryzykować kary. Coraz częściej sprawdzają też, czy potrzebnych kompetencji nie mają już we własnym zespole.
Belastingdienst odwiedził do października ubiegłego roku 842 firmy i doradził im, jak uniknąć fałszywego samozatrudnienia. Kontrolami zajmuje się zespół odpowiadający 80 etatom. Nowe dane o liczbie wizyt mają zostać opublikowane przed końcem roku.
Co to oznacza dla Polaków
Zmiana dotyczy także wielu Polaków, którzy w Holandii pracowali jako zzp'erzy, szczególnie w budowlance, przy remontach, w transporcie i w opiece. Jeśli zleceniodawca proponuje przejście na umowę o pracę albo na kontrakt przez uitzendbureau, często wynika to właśnie z obawy przed kontrolą. Praca na etacie oznacza zwykle niższą stawkę „na rękę”, ale też prawo do wynagrodzenia chorobowego, urlopu, vakantiegeld i składek emerytalnych.
Warto pamiętać o różnicy w statystykach. Izba handlowa KVK podała niedawno, że liczba zarejestrowanych przedsiębiorców rośnie. KVK liczy jednak wpisy do rejestru, a CBS sprawdza, czym ktoś faktycznie się zajmuje. Osoba, która ma firmę w KVK, ale pracuje głównie na etacie, dla CBS nie jest już zzp'erem.
Źródło: NU.nl