Kobieta dowiaduje się, że została zgwałcona

Kobieta dowiaduje się, że została zgwałcona

Życie 19-letniej dziewczyny z Utrechtu zmieniło się diametralnie, gdy została napadnięta i pobita w nocy, kiedy wracała do akademika. Prawdziwa trauma przyszła jednak trzy dni później. Wtedy to badania DNA wykazały, iż nastolatkę ktoś zgwałcił. Tym kimś był 40-letni obywatel Ghany, który tej feralnej nocy dokonał jeszcze innych „harców” w mieście. 

Straszny widok

Ludzie na portierni byli przerażeni, gdy w nocy z 24 na 25 kwietnia w drzwiach akademika stanęła młoda dziewczyna. Nastolatka była cała zapłakana. Na twarzy oprócz rozmazanego łzami tuszu było widać otarcia i ślady po uderzeniu. Ubranie dziewczyny również nosiło poważne ślady szarpaniny. Było w nieładzie, pasek od spodni wisiał luźno ledwo zapięty, spod ubrań wystawały zaś napuchnięte, zakrwawione kończyny. Dziewczyna cała drżała z przerażenia. Coś musiało się stać. Coś bardzo złego. Obsługa akademika natychmiast wezwała pomoc.
Gdy studentka nieco się uspokoiła, okazało się, iż gdy wracała do swojego mieszkania została w parku Lepelenburg pobita do nieprzytomności przez zupełnie nieznanego mężczyznę.
Horror nadszedł jednak dopiero kilka dni później. Wtedy to pojawiły się wyniki obdukcji lekarskiej. Te zaś nie pozostawiały złudzeń. Gdy dziewczyna była nieprzytomna, ktoś ją zgwałcił. Informacja ta zmieniła życie dziewczyny w koszmar. Przemoc to jedno. Gwałt to zupełnie inna sprawa. Do tej pory idąc ulicami miasta, czuje się jak ofiara, drży, gdy słyszy każdy nieznany szelest.

Kolejna ofiara

19-latka, tej feralnej nocy, nie była jedyną ofiarą mężczyzny. O godzinie 0:40 inna młoda kobieta zostaje zaatakowana na Eligenstraat. Napastnik łapie ją za piersi i próbuje rozebrać, uderza. Kobieta krzyczy przerażona. Jej krzyki budzą 60-letniego mężczyznę, który rusza z pomocą. Starszy pan nie ma jednak szans z młodym napastnikiem. Oprawca łapie go za gardło, zaczyna dusić i wpycha do domu. W domu ląduje również trzymana dalej kobieta. Gdy ofiara nadal się rzuca, napastnik uderza ją z całej siły w twarz. Dziewczyna jednak się nie poddaje. Gryzie oprawcę w rękę, a także wyrywa mu dreda z głowy. Krwawiący oprawca ucieka. Jego dni na wolności są już jednak policzone. Całe to zdarzenie nagrała kamera monitoringu.

Zatrzymanie

Dzięki zdobytemu materiałowi dowodowemu udaje się zatrzymać 40-letniego obywatela Ghany, Collinsa A. Okazuje się, iż oprawca mieszkał w Montfoort, ale w ostatnich latach spędzał życie w schroniskach dla osób uzależnionych, w Utrechcie. W nocy, gdy zaatakował, zażył kokainę, wypił dużo wina i piwa, a na „deser” wypalił jeszcze kilka skrętów. Gdyby tego było mało, człowiek ten cierpi jeszcze na schizofrenię. To właśnie nią, narkotykami i alkoholem zasłania wydarzenia z feralnej nocy, wskazując, iż nic nie pamięta. Niemniej dowody niezbicie świadczą przeciw niemu. Pasują zarówno nagrania z monitoringu jak i zabezpieczone DNA na ubraniu i okolicach intymnych 19-latki. To jednak nie wszystko. W toku śledztwa okazało się, iż człowiek ten napastował jakiś czas wcześniej jeszcze 12-latkę, podszczypując ją za pośladki i chcąc się z nią bawić w chowanego.

Sąd

Za przewinienia te prokurator domaga się 6 lat pozbawienia wolności. Oprócz tego 40-latek ma zostać skierowany na przymusowe leczenie w TBS. Pytanie jednak, czy sąd przychyli się do prośby oskarżyciela. Obywatelowi Ghany już jakiś czas temu wygasło pozwolenie na pobyt w Holandii. Jest więc tutaj nielegalnie. Dlatego też sąd może, np. zdecydować, by po odsiadce nie kierować go na TBS, a natychmiast deportować z kraju ze statusem persona non grata, ponieważ A. stanowi poważne zagrożenie dla całego społeczeństwa.