KLM ogranicza połączenia lotnicze do Włoch

Najnowsze wiadomości z Holandii, podane przez rzecznika prasowego niderlandzkich linii lotniczych KLM, mówią o planach ograniczenia połączeń lotniczych z Włochami z powodu wybuchu w niektórych regionach tego kraju epidemii wirusa COVID-19.

Włochy to nie Chiny

Rzecznik prasowy przewoźnika wskazuje jednak, iż Włochy to nie Chiny. Dlatego też liczba lotów zostanie, przynajmniej w najbliższym czasie, jedynie ograniczona, a nie wstrzymana. KLM nadal będzie kursował na włoskie lotniska, niemniej będzie to robił z mniejszą częstotliwością. Na chwilę obecną analitycy przewoźnika sprawdzają, ile lotów można ograniczyć, tak by z jednej strony zapewnić bezpieczeństwo i uniknąć strat finansowych, a z drugiej nie utrudnić życia pasażerom wybierającym się na Półwysep Apeniński.

 

152 loty

Najnowsze wiadomości z Holandii mówią, iż obecnie do Włoch Królewskie Holenderskie Linie Lotnicze latają 152 razy tygodniowo. Blisko połowa wszystkich połączeń to rejsy do trzech głównych miast kraju makaronów. 34 loty lądują co tydzień w Rzymie, 26 w Mediolanie i 23 w Bolonii. Część z tych połączeń zostanie więc wkrótce zawieszona na czas rozwoju sytuacji. Istnieje jednak prawdopodobieństwo, że obostrzenia nie dotkną całego kraju, a obszarów najbardziej zagrożonych Koronawirusem. Ilość wycofanych połączeń będzie zależna od regionu.

 

Transavia

KLM analizuje sytuację, linia Transavia należąca do KLM wprowadziła już plany w życie. Na początku tego tygodnia przewoźnik ogłosił, że będzie obsługiwać mniej lotów do Pizy, Bari, Bolonii i Neapolu. Linia lotnicza wycofała 22 loty w okresie od 17 marca do końca kwietnia.

 

Europa się boi

KLM nie jest pierwszą linią lotniczą, która zdecydowała się na zmniejszenie ilości połączeń z Włochami. Również Ryanair, jedna z największych tanich linii lotniczych w Europie, ze względu na dobro swoich załóg, jak i kwestie epidemiologiczne postanowiła zmniejszyć liczbę połączeń do tego kraju. Nie tylko jednak zdrowie ludzi liczy się dla Irlandzkiego przewoźnika. Podobnie jak KLM, czy Transavia linia ta kalkuluje bilans zysków i strat. Widząc zaś, iż w ostatnich dniach liczba chętnych na przelot w zagrożone chorobą regiony znacznie się zmniejszyła, logiczne jest ograniczenie połączeń w celu zminimalizowania strat związanych z kurowaniem prawie pustych maszyn. Trudno powiedzieć, czy w ślady wymienionych przewoźników pójdą kolejne linie lotnicze. Wiele w tym zakresie będzie zależeć od sytuacji na Półwyspie Apenińskim.

 

Chcesz poznać najnowsze wiadomości z Holandii? Odwiedź naszą stronę główną i dowiedz się więcej na temat tego o się dzieje w Królestwie Niderlandów.