I znów Polak wraca w kajdankach do ojczyzny

I znów Polak wraca w kajdankach do ojczyzny

W tej sytuacji  można by tylko się skrzywić i z niesmakiem, powiedzieć „znowu”. No cóż, tak niestety wygląda rzeczywistość, a nasza redakcja jej nie upiększa. Kolejny Polak poszukiwany europejskim nakazem aresztowania wpadł w Holandii. Stróże prawa złapali go na tym jak podejrzanie interesował się domami w Dongen.

rozliczenie podatku z Holandii

Na numer alarmowy zadzwonił jeden z mieszkańców Dongen. Holender przekazał, iż w jego okolicy kręci się podejrzany mężczyzna. Człowiek ten był ewidentnie nietutejszym. To jednak nie wzbudziło aż takiego niepokoju. Mógł to być zwykły przyjezdny, ktoś nowy w okolicy. Problem jednak w tym, iż „nowy” przyglądał się stojącym przy drodze domom. Nie wygalało to jednak na zwiedzanie i podziwianie zabudowy. Wszystko to miało bardziej złowróżbny charakter. Mężczyzna zaglądał przez okna do wnętrza, tak jakby rozpoznawała okolicę i szukał budynku na przyszły skok.

 

Braki kadrowe

Policja podzielała niepokój dzwoniącego. Niestety nie mogła w tej kwestii nic zrobić. Dyżurny na chwilę obecną nie posiadał żadnych wolnych patroli w okolicy. Sama zaś nawet wścibska ciekawość nie jest przestępstwem, które pozwalałoby na oderwanie funkcjonariuszy od prowadzonych już działań operacyjnych w innych miejscach gminy. Dlatego też policja poprosiła o pomoc BOA.

Zatrzymanie

Funkcjonariusze BOA szybko dotarli na wskazaną przez świadka ulicę i namierzyli mężczyznę na Dongense Street. Podejrzany nie stawiał oporu i dał się wylegitymować. Możliwe, iż nie docenił BOA. Oficerowie spisali Polaka. To jednak nie było wszystko. Funkcjonariusze mieli dostęp do policyjnej bazy danych. Gdy imię i nazwisko naszego rodaka trafiło do wyszukiwarki, szybko okazało się, iż człowiek ten ścigany jest europejskim nakazem aresztowania. Oficerowie BOA natychmiast więc zatrzymali i skuli obcokrajowca. Jako że nie mieli możliwości przewieźć go na komendę, poczekali z nim na ulicy na przyjazd najbliższego patrolu, który zabrał go do aresztu w Tilburgu. Tam polski przestępca spędzi czas do momentu, aż nie zakończy się w jego sprawie procedura ekstradycyjna.
Holenderska policja nie wskazuje jakie zarzuty ciążą na aresztowanym. Nie wiadomo również czy człowiek ten został skazany, czy też uciekł z kraju jeszcze podczas toczącego się w jego sprawie postępowania.