Holendrzy wyrzucą Afgańczyków?

Holendrzy wyrzucą Afgańczyków?

Holendrzy mają bardzo poważny problem dotyczący Afgańczyków. Służby emigracyjne powinny wyrzucić setki przedstawicieli tego narodu ze swojego kraju. Złamali oni bowiem jasno przedstawione przepisy. Jest jednak problem. Ludzi tych w ich ojczyźnie może czekać nawet śmierć. Czy więc w tym momencie władze Niderlandów powinny przymknąć oko i sprawić, by prawo nie było równe dla wszystkich?

W ostatnim czasie bardzo głośno było o akcji ratunkowej, ewakuowania Afgańczyków, pomagającym państwom zachodu w Afganistanie. Ludzie ci obawiali się, iż pozostanie w kraju pod władzą Talibów, może skończyć się dla nich torturami i śmiercią. Wielu właśnie takich emigrantów przybyło do Holandii, wielu też jeszcze pozostało w swoim górzystym kraju, bojąc się o własne życie. Nie jest jednak tak, iż przed tym eksodusem Afgańczycy nie przybywali do Królestwa Niderlandów. Setki z nich od lat znajdują się w ośrodkach dla migrantów, czekając na przyznanie im azylu i to właśnie z nimi ostatnio władze w Hadze mają bardzo duży problem.

 

Wakacje

Na czym polega ów problem. Okazuje się, iż w ostatnich latach setki Afgańczyków ubiegających się o azyl w Niderlandach wyjechało z powrotem do Afganistanu. Ludzie ci pojechali sobie tam na wakacje, odwiedzić bliskich. Działanie to było niezgodne z prawem. Przepisy w Królestwie Niderlandów zabraniają bowiem powrotu do kraju pochodzenia osobom, które starają się otrzymać ochronę międzynarodową. Wszystko w myśl zasady, jeśli uciekasz z kraju X czy Y to robisz dlatego, iż jest ci tam tak źle lub obawiasz się o swoje życie. Nie wracasz więc tam na wakacje. Jeśli zaś tak czynisz, to znaczy, iż nie było tam aż tak tragicznie, ergo pomoc ci nie powinna przysługiwać.

 

 

Ewakuacja z Afganistanu

O sprawie zrobiło się głośnio, gdy podczas niedawnej ewakuacji z Afganistanu do Holendrów zgłosiły się osoby ze statusem osoby ubiegającej się w krainie tulipanów o azyl i proszące o wywiezienie ich z Kabulu. Ludzie ci bowiem rozpoczynając procedurę azylową, otrzymują paszport uchodźcy oraz zezwolenie na pobyt w Niderlandach do 5 lat. Dokument ten uprawnia do przekroczenia granicy. Nie mogą jednak w tym czasie podróżować do swojej ojczyzny. Afgańczycy mieli jednak te przepisy za nic.

 

Polityczna burza wokół Afgańczyków

Wszystko to wywołało małą polityczną burzę. Geert Wilders nazwał tych ludzi oszustami i stwierdził, że Holandia nie powinna im pomagać. Niektórzy uważają zaś, iż powinno się dokładnie prześwietlić wyjazdy Afgańczyków i pozbawić możliwości azylu wszystkich tych, którzy złamali zasady.

 

Specjalne warunki

W normalnej sytuacji tak zapewne by się stało. Pytanie jednak, czy obecnie można odprawić do Afganistanu często rodziny z dziećmi, które kiedyś uciekły z kraju z racji np. na kryzys ekonomiczny lub prześladowanie? Czy nie będzie to na nich wyrok śmierci? Owszem, prawo powinno być jednakowe dla wszystkich. Przepisy azylowe powstały jednak, by chronić migrantów, a Afgańczycy potrzebują teraz takiej ochrony jak nigdy wcześniej. Rząd więc znajduje się w politycznej kropce. Nieoficjalnie mówi się jednak, iż ludzie ci zostaną w Holandii.