Holendrzy nie wiedzą za co płacą

Coraz więcej mieszkańców Niderlandów uważa, że wzrosły ich koszty życia. W dużej mierze jest to prawda, ale również spora część z nich nawet nie wie dokładnie za co płaci.


Wielu Holendrów nie wie, ile ma stałych płatności i abonamentów oraz subskrypcji. Do takich wniosków doszedł 10 kwietnia National Institute for Budget Information (Nibud). Jak się okazuje z przeprowadzonych badań, duża cześć społeczeństwa uważa, że opłaca tylko kilka subskrypcji i opłat stałych, w rzeczywistości jednak ma ich średnio od pięciu do piętnastu. Dotyczy to najczęściej tak zwanych pakietów kombinowanych. Są to np. telewizja i internet w domu, czy pakiety rodzinne telefonii komórkowej. Ponadto do opłat stałych, o których najczęściej zapominają Holendrzy, zalicza się prenumeraty, również te cyfrowe. Opłaty za strumieniowe przesyłanie danych, VOD czy platformy takie naj Netflix, czy Spotify. To jednak nie wszystko. Mieszkańcy krainy tulipanów równie często opłacają tak bilety komunikacyjne, czy nawet losy na loterie.

Wielu Holendrów obecnie nie wie, nawet za co płaci comiesięczne rachunki

Zapominalscy jak Holendrzy?

Ponadto jak pokazują badania, blisko 30% z nich ma subskrypcje ponad planowe, czyli takie, których okres umowny się już skończył i są na chwilę obecną co miesiąc odnawiane, działając wedle warunków umowy na czas nieokreślony. Nierzadko zdarza się, iż takie sytuacje trwają całymi miesiącami, gdy klienci nie sprawdzają, co dostają co miesiąc w wiadomościach z banku lub firmy zapewniającej dostęp do internetu.

Winą lenistwo

Wyniki badania przeprowadzonego przez Nibud wskazują również, że blisko połowa gospodarstw domowych nie wie, ile pieniędzy z rodzinnego budżetu pochłaniają comiesięczne abonamenty i subskrypcje. Wszystko to wiąże się z wygodą współczesnego obywatela. Wielu opłat dokonuje z domu, za pośrednictwem komputera. Mało kto posługuje się już w takiej sytuacji gotówką. Większość tworzy tylko zlecenia stałe lub tak jak w np. w przypadku Netflixa, podaje swoje dane konta, z których usługodawca co miesiąc potrąca odpowiednią kwotę. Wszystko działa łatwo, szybko i bardzo prosto. Niestety właśnie w ten sposób wielu traci kontrolę nad swoimi wydatkami, ponieważ fizycznie nie widzi ubywających pieniędzy, a łatwość dodania kolejnej transakcji zachęca do kupna. Dlatego też, coraz więcej ludzi woli znów trzymać cześć pieniędzy na codzienne zakupy w domu, by bezpośrednio samemu kontrolować koszty podstawowych wydatków.