Holandia staje się coraz bardziej podzielona

W Polsce od dłuższego czasu jesteśmy świadkami ideowej wojny Polsko-Polskiej na poglądy, kwestie polityczne czy podejście do zagadnień „delikatnych”. Okazuje się, że również Holendrzy czują, iż ich społeczeństwo w tym względzie coraz bardziej się dzieli.


Ponad 75% Holendrów ma wrażenie, że w ich kraju dochodzi do coraz większych różnic poglądów w kwestiach społecznych, takich jak np. emigracja, czy kwestie związane z klimatem. Tak wynika z najnowszego badania holenderskiego Biura Planowania Społecznego i Kultowego.

Nowe media nowe podziały

Zdaniem większości Holendrów coraz większe rozłamy społeczne w Niderlandach spowodowane są nowymi mediami. Facebook, czy inne portale społecznościowe, blogi, Tweety, czy kanały na YouTube stają się tubami, przez które wiele osób może wygłaszać swoje poglądy na temat świata, polityki, ekonomii i ekologii. Łatwość zaś uzyskania sprzężenia zwrotnego (odpowiedzi), na swoje postulaty powoduje, że wśród jednych użytkowników pojawia się wianuszek fanów, inni muszą walczyć z odtrąceniem i rosnącym hejtem. Ten drugi zaś zawsze powoduje radykalizację obu stron.

W holenderskim społeczeństwie narasta coraz większy konflikt opinii.

Największa oś sporu

Największą osią sporu społecznego i różnego zdania Holendrów, jest sprawa dotykająca bezpośrednio mieszkających tam Polaków oraz wielu innych mniejszości. Chodzi o emigrację i konflikt między rdzenną ludnością Holandii a zamieszkującymi ten kraj obcokrajowcami. W kwestii tej istnieje kilka osi sporu. Pierwsza dzieli Holendrów na tych, którzy są za przyjmowaniem emigrantów, i tych, którzy ich nie chcą. Oprócz tego dochodzi od wielu kłótni związanych z ich ewentualną integracją, możliwościami, jakie daje im kraj, wolnością wiary itd. Często w tym kontekście pojawia się również wyraźna oś podziału na młode bardziej otwarte, liberalne pokolenia i starszych. Aczkolwiek należy nadmienić, że ostatnie zamachy terrorystyczne w Europie i napływ emigrantów z Afryki Północnej spowodowały, że nawet młodzi ludzie coraz bardziej radykalizują się co do emigrantów z nieeuropejskiego kręgu kulturowego.

Stałe obiektywne podziały

Kolejna osią podziału wynikającą nie ze sposobu myślenia, czy postrzegania Holendrów jest ta dzieląca mieszkańców Niderlandów na biednych i bogatych. Ludźmi z wyższym i niższym wykształceniem. W końcu między rodowitymi Holendrami a ludnością napływową i bezrobotnymi a pracującymi, z tym że z racji bardzo niskiego poziomu bezrobocia ten podział w ostatnim czasie praktycznie zanika.

Pomimo jednak tych wszystkich różnic społeczeństwo nadal zachowuje dużo wyższą niż w Polsce kulturę języka i nie stawia między sobą murów, jak to czasem ma miejsce w naszym kraju przy okazji podziałów my-oni, lepszy gorszy sort Polaków.