Holandia: 131 tys. mniej zzp’ers. Wielu szybko znajduje nową pracę
W Holandii szybko ubywa osób pracujących jako zzp’er, ale nie oznacza to masowego wzrostu bezrobocia. W połowie 2026 roku było około 131 tys. mniej samozatrudnionych niż pod koniec 2024 roku. Ponad połowa osób, które zamknęły działalność, znalazła inną pracę w ciągu zaledwie jednego kwartału.
Z analizy De Nederlandsche Bank wynika, że wielu byłych zzp’ers nie tylko przechodzi na etat, ale również całkowicie zmienia branżę. To ważny sygnał także dla Polaków pracujących w Holandii na własny rachunek.
131 tys. mniej zzp’ers niż pod koniec 2024 roku
Liczba samozatrudnionych w Holandii wyraźnie spada. Według DNB w połowie 2026 roku było ich około 131 tys. mniej niż pod koniec 2024 roku.
Zmiana wynika z dwóch zjawisk. Coraz mniej osób rozpoczyna działalność jako zzp’er, a jednocześnie więcej samozatrudnionych decyduje się ją zakończyć.
Nie oznacza to jednak, że osoby te pozostają bez pracy.
Ponad połowa byłych zzp’ers podejmuje inne zatrudnienie w ciągu trzech miesięcy od zakończenia działalności.
Prawie połowa zmienia branżę
Szczególnie ciekawy jest kierunek tych zmian.
Prawie połowa osób, które przestały pracować jako zzp’er, znalazła zatrudnienie w innej branży niż wcześniej.
Byli samozatrudnieni trafiają do różnych sektorów, ale stosunkowo często wybierają:
- opiekę zdrowotną i społeczną,
- administrację publiczną,
- edukację,
- gastronomię i hotelarstwo,
- transport.
DNB zwraca uwagę, że wielu zzp’ers nie decyduje się po prostu na wykonywanie tej samej pracy na umowie o pracę. Często wykorzystują moment zamknięcia działalności do zmiany zawodu lub całego sektora.
Walka z fikcyjnym samozatrudnieniem ma znaczenie
Spadek liczby zzp’ers zbiega się w czasie z bardziej zdecydowanym podejściem władz do schijnzelfstandigheid, czyli fikcyjnego samozatrudnienia.
Chodzi o sytuacje, w których ktoś formalnie prowadzi działalność, ale w praktyce pracuje jak zwykły pracownik: wykonuje zadania pod nadzorem jednej firmy, według jej godzin i zasad.
DNB zaznacza, że nie da się jednoznacznie stwierdzić, iż właśnie te kontrole są główną przyczyną spadku liczby zzp’ers. Widać jednak większą liczbę przejść z samozatrudnienia na etat szczególnie w branżach, w których temat fikcyjnego samozatrudnienia od dawna budzi spory.
Dotyczy to między innymi opieki zdrowotnej, budownictwa, usług facility oraz usług biznesowych.
Tylko 7% byłych zzp’ers trafia na bezrobocie
Dane DNB pokazują też, że zakończenie działalności rzadko oznacza długotrwały brak pracy.
Tylko 7% byłych zzp’ers zostaje bezrobotnych.
To poziom podobny do poprzednich lat. Zdaniem DNB obecne zmiany należy więc traktować przede wszystkim jako przesunięcie pracowników wewnątrz rynku pracy, a nie jako nową falę bezrobocia.
Dane CBS pokazują, że stopa bezrobocia w Holandii we wrześniu wyniosła 4% i drugi miesiąc z rzędu pozostała na tym samym poziomie. W lipcu wzrosła wcześniej z 3,8 do 4%.
Co to oznacza dla Polaka pracującego jako zzp’er?
Dla Polaków pracujących na własny rachunek najważniejszy wniosek jest taki, że holenderski rynek pracy nadal daje sporo możliwości przejścia na etat.
Szczególnie osoby pracujące głównie dla jednego zleceniodawcy powinny dokładnie przyjrzeć się swojej sytuacji. Jeżeli współpraca w praktyce przypomina stosunek pracy, temat schijnzelfstandigheid może dotyczyć również ich.
Jednocześnie dane DNB pokazują, że zamknięcie działalności nie musi oznaczać utraty pracy. Rynek wchłania dużą część byłych zzp’ers szybko, choć często już w zupełnie innym sektorze.
Jeżeli ten trend się utrzyma, w kolejnych miesiącach jeszcze więcej osób może stanąć przed wyborem: zostać przy samozatrudnieniu, przejść na umowę o pracę czy wykorzystać zmianę przepisów jako moment na wejście do innej branży.
źródło: www.nu.nl
