Jak ma wyglądać godzina policyjna w Holandii?

godzina policyjna w Holandii wątpliwości

Z każdym dniem godzina policyjna w Królestwie Niderlandów staje się coraz bardziej realna. Nasza redakcja sprawdza, jak taki przepis miałby działać w praktyce. Kogo dotyczyłyby obostrzenia, jakie kary wiązałyby się z ich nieprzestrzeganiem i w których godzinach wyjście na ulice mogłoby ściągnąć na nas gniew władz.

Godzina policyjna w Holandii jako jedno z możliwych obostrzeń koronowych pojawiło się już w grudniu ubiegłego roku. Wtedy to Ministerstwo Sprawiedliwości wskazało, iż władza może wprowadzić taki środek zapobiegawczy, jeśli sytuacja w kraju się nie poprawi lub ulegnie znacznemu pogorszeniu epidemiologicznemu. Po wstępnych zapowiedziach słuch jednak o nim zamilkł. Do tego tygodnia. W środę OMT wskazała, iż uważa, że można rozważyć wprowadzenie tego przepisu. Mark Rutte tego samego dnia poprosił Zespół Zarządzania Epidemią, o dokładne wytyczne jak miałoby to wyglądać i zwrócił się do parlamentu Królestwa Niderlandów, by gdyby zaszła taka potrzeba nie sabotował on decyzji o ogłoszeniu godziny policyjnej.

Jak godzina policyjna miałaby wyglądać w praktyce?

Widząc wyraźne ożywienie władz. Należy zadać pytanie jak godzina policyjna miałaby wyglądać w praktyce? Odpowiedź na nie pojawiła się w połowie grudnia. Wtedy to w Catshuisberaad Krajowy Koordynator ds. Zwalczania Terroryzmu (NCTV) przedstawił dokument, który miał być podstawą do dalszej dyskusji. To właśnie w nim pojawił się plan godziny policyjnej w Holandii. Ta miałaby obowiązywać od 20:00 do 4 rano. W tym czasie byłyby dozwolone tylko i wyłącznie niezbędne, ważne podróże. Wszystkie inne aktywności na zewnątrz miałyby zostać powstrzymane urzędowo.

Niezbędne, ważne podróże

Jak rozumieć owe „niezbędne, ważne podróże”. Są to wyjątki, które obejmują wyjazd do pracy, udzielanie pomocy medycznej ludziom lub zwierzętom, pomoc osobie potrzebującej pomocy, wyprowadzenie zwierzaka na smyczy itd. Oczywiście transport taki jak międzynarodowy przewóz osób i towarów odbywałby się w tym czasie również bez problemów. Wyjście na busa w środku nocy, który ma zabrać np. Polaka do ojczyzny, nie byłoby karalne. We wszystkich innych przypadkach mogłaby interweniować policja, wystawiając mandat (jego wysokość nie jest jeszcze ustalona) lub nawet aresztując opornego Holendra.
„Celem jest ograniczenie kontaktów społecznych i ruchów podróżnych w godzinach wieczornych oraz wspieranie egzekwowania środków koronacyjnych (...) Z tego powodu wybrano godzinę 20:00. Oczekuje się, że wraz z tą godziną wejścia, ludzie zdecydują się pozostać w domu. Wcześniejsze prowadzenie wieczorem nie jest pożądane, ponieważ powodowałoby to dodatkowe tłumy w transporcie publicznym i handlu detalicznym” wskazuje przedstawiciel NCTV.

Stan wyjątkowy

Przepisy te miałyby wejść w życie na podstawie: „Ustawy o nadzwyczajnych uprawnieniach władzy cywilnej”. Upoważnia ona Ministerstwo Sprawiedliwości i Bezpieczeństwa do ograniczenia ilości czasu spędzonego na wolnym powietrzu. Jednostka ta też, poprzez swoje szczeble lokalne, miałaby wydawać przepustki, swoiste pozwolenia – formularze dla wszystkich, którzy muszą opuszczać domy w czasie godziny policyjnej. Znajdowałoby się w nim np. oświadczenia pracodawcy o tym, iż dany pracownik kończy zmianę po godzinie 20 lub z racji na prowadzoną pracę musi mieć możliwość poruszania się po terenie Holandii w czasie godzinny policyjnej.

Tylko młodzież

Czy jednak dane na temat COVID-19 i godziny policyjnej z połowy grudnia potwierdzą się? Nie jest to pewne. Po pierwsze nie ma jeszcze oficjalnej decyzji o tym, iż godzina policyjna zostanie wprowadzona w Holandii. Po drugie OMT wskazywała na to, by środek ten wprowadzić tylko dla młodych ludzi. Możliwe więc, iż zostanie on ograniczony tylko i wyłącznie do pewnej grupy wiekowej. Sytuacja tego typu miała miejsce w Polsce. Projekt rządu w Warszawie zabronił młodzieży do 16 roku życia opuszczania domów podczas ferii między godziną 8 na 16 bez opieki rodzica, co miało powstrzymać zrzeszanie się dzieci.