Coraz więcej ludzi korzysta z pomocy banków żywności

Wydawać by się mogło, że niderlandzkie społeczeństwo się bogaci. Z roku na rok statystyczny Holender zarabia coraz więcej i teoretycznie na coraz to więcej może sobie pozwolić. W praktyce nie jest jednak aż tak różowo. Najnowsze wiadomości z Holandii wskazują, iż w kraju tym stale wzrasta liczba ludzi korzystających z banków żywności. To zaś oznacza, że coraz więcej mieszkańców krainy tulipanów nie stać na jedzenie od pierwszego do pierwszego.

We wtorek, 3 marca Stowarzyszenie Holenderskich Banków Żywności ogłosiło dane dotyczące ubiegłego roku. Wynika z nich jasno, że w 2019 roku ze wsparcia tego typu placówek korzystało łącznie 151 000 osób. To zaś stanowi wzrost w stosunku do 2018 aż o 8 procent. Co zaś najbardziej niepokojące, największy wzrost procentowy zanotowała grupa, która od dłuższego czasu korzysta z tej formy wsparcia.

 

Coroczny wzrost

Jak wskazuje Stowarzyszenie, już kolejny rok z rzędu rośnie liczba korzystających ze wsparcia banków. W 2017 roku wsparcia szukało tam 132500 Holendrów. W 2018 było już ich 140 000. 2019 to kolejny wzrost tym razem o 11 tysięcy.

Niepokojące tendencje

Tym, co jednak najbardziej uderza zdaniem analityków holenderskich banków żywności, są dane nie tyle mówiące o wzroście osób pobierających ten rodzaj świadczeń, a czas ich pobierania. Pierwszą bowiem zmienną można wytłumaczyć choćby częściowo wzrostem populacji tego niewielkiego kraju. Tyczy się to nie tylko ilości urodzin, ale migracji. Osoby napływowe nie znając języka, zarabiają często najniższą krajową i zanim zasymilują się ze społeczeństwem, często korzystają na „starcie” z różnych form pomocy.

Dlatego też tym, co budzi niepokój, jest rosnąca liczba ludzi długo uzależnionych (powyżej 3 lat) od pomocy banków. Liczba ta, dotycząca osób korzystających z tej formy wsparcia, wzrosła do 15 procent wszystkich odwiedzających te punkty. Jest to więc ponad dwukrotny wzrost w stosunku do sytuacji sprzed czterech lat. Wtedy, gdy Niderlandy dopiero wychodziły z kryzysu gospodarczego, wynosiła ona 6 procent.

Trwałe ubóstwo

Jak wspomnieliśmy wyżej, z banków żywności korzystają ludzie dopiero zaczynający swoją przygodę w Niderlandach. Często tę formę pomocy wybierają również ludzie, którzy stracili pracę lub na skutek wydarzeń losowych korzystają obecnie z zasiłku chorobowego, przez co dość mocno zmniejszyły się ich miesięczne dochody. Większość z nich jednak odwiedza banki maksymalnie przez kilka miesięcy.

Stowarzyszanie Banków Żywności, wskazując na ludzi korzystających z ich pomocy latami, mówi, że w Niderlandach pomimo wzrostu wynagrodzeń, rośnie również grupa tak zwanego długotrwałego ubóstwa. Ludzi niepotrafiących związać końca z końcem. Dane banków powinny być więc impulsem do działań nie tylko pomocy społecznej, ale przede wszystkim rządu. Walka z nierównościami społecznymi to bowiem jedno z głównych jego zadań.

 

Najnowsze wiadomości z Holandii wskazują, iż najczęściej z tej formy pomocy korzystają osoby samotne. Stanowiące one 44% wszystkich beneficjentów. Ponadto w do punktów tych często udają się ludzie starsi, schorowani. Dane te jednak zmieniają się w zależności od miejsca w Niderlandach.