Co drugi młody Holender nie chce respektować godziny policyjnej

młodzież nie chce respektować godziny policyjnej

Finałowe odliczanie. Gdy publikujemy ten artykuł, o godzinie 17:15, do wprowadzenia godziny policyjnej zostało już tylko trzy godziny i czterdzieści pięć minut. Czy jednak godzina policyjna faktycznie zamknie mieszkańców Niderlandów w domach? Czy z minuty na minutę ulice opustoszeją i zostaną takie aż do 4:30?

Wielu, szczególnie młodych ludzi mówi, że nie będzie podporządkowywać się obostrzeniom wydanym przez "upadły rząd". Czy czeka nas masowe nieposłuszeństwo obywatelskie?

Wprowadzenie godziny policyjnej

W czwartek, po gorącej całodziennej debacie w Izbie Reprezentantów, parlament Królestwa Niderlandów zgodził się poprzeć wniosek zdymisjonowanego rządu Marka Rutte. Godzina policyjna w Holandii stała się więc faktem.

Parlamentarzyści ograniczyli jednak nieco restrykcje. Zaczną się one bowiem pół godziny później, niż początkowo chciał premier. W ten sposób po raz pierwszy od czasów II Wojny Światowej, gdy to Niderlandy znajdowały się pod butem III Rzeszy, Holendrzy znów o określonych porach nie mogą wychodzić z domów.

By chronić społeczeństwo

Godzina policyjna ma chronić mieszkańców Holandii przed trzecią falą koronawirusa. Jak wskazywał premier, "nikt jej nie chce, nawet on" (godziny policyjnej red.). Niemniej jednak dla dobra obywateli jest ona konieczna. Wskazywał przy tym, iż obecnie co dziesiąty zakażony koronawirusem ma dużo bardziej zaraźliwą mutację brytyjską. Jeśli więc zaraza nie zostanie powstrzymana w zarodku, sytuacja może wymknąć się spod kontroli a w efekcie "padnie" holenderska służba zdrowia.

Dlatego też oprócz Avondklok, rząd drastycznie ograniczył również liczbę gości, których możemy przyjmować w domu. Obecnie jest to tylko jedna osoba dziennie.

Aplikacja do rozliczenia podatku z Holandii

Co drugi młody człowiek nie chce respektować obostrzeń godziny policyjnej. 

 

Zakaz wyjścia na dwór

Od dzisiaj, po godzinie 21, na ulicę można wyjść tylko w ściśle określonych przez władze 10 przypadkach. Wśród nich znajduje się np. zagrożenie zdrowia i życia, powrót z pracy do domu czy spacer z psem. W przeciwnym wypadku spacerowicza może czekać mandat w wysokości 95 euro lub nawet areszt. Policję w patrolowaniu ulic ma wspierać nie tylko BOA, ale i żandarmeria. Ilość partoli na ulicach będzie więc, przynajmniej w pierwszych dniach, wyjątkowo duża.

Młodzież mówi nie

Na kilka godzin przed wejściem w życie nowych przepisów wyjątkowym niepokojem napawa sondaż przeprowadzony przez stację Hart van Nederland. Redakcja przepytała ponad 35 tysięcy osób odnośnie godziny policyjnej. 30% z nich powiedziało, iż nadal będzie wychodzić z domu. Będą starać się to jednak robić po cichu tak, by nie wpaść na policję lub mieć dla nich odpowiednią wymówkę.  Największy bunt, wobec tego typu obostrzeń prezentują ludzie młodzi. W grupie poniżej 30 roku życia co drugi powiedział, iż nie będzie respektować tego prawa. 60% zaś wszystkich ankietowanych ma duże wątpliwości czy służbom uda się utrzymać w domu mieszkańców w Holandii.  Tylko 35% pytanych stwierdziło, iż wierzy w skuteczność godziny policyjnej i będzie szanować decyzję władz.

Czy więc już za parę godzin czeka nas fala mandatów? Przekonamy się już w niedzielę.

rozliczenie podatku z Holandii