Browary sprzeciwiają się podwyżce podatków

Browary sprzeciwiają się podwyżce podatków

Holenderscy browarnicy mówią jednogłośne "nie" zapowiadanej przez rząd podwyżce podatku konsumpcyjnego dla napojów bezalkoholowych zawierających wartości odżywcze - cukry. Zdaniem niderlandzkich producentów piwa takie działania władz w Hadze uderzają w politykę rządu dotyczącą ograniczenia spożycia alkoholu na rzecz właśnie piwa bezalkoholowego.

Nowe przepisy zakładają, iż w najbliższym roku wzrośnie podatek na napoje zawierające cukier, w tym piwa bezalkoholowe. Ustawodawcy chcą, by podatek wzrósł w 2023 roku z 3 do 7 centów za puszkę. Działania te mają za zadanie nie tylko zwiększyć dochody do skarbu państwa. Poprzez sukcesywne podnoszenie cen napojów z cukrem, rząd chciałby ograniczyć ich spożycie w społeczeństwie. Wszystko po to, by walczyć z otyłością i niezdrowym trybem życia wśród Holendrów.

 

Wylanie dziecka z kąpielą

Okazuje się jednak, iż pomysł władz uderza w inny projekt prospołeczny, dotyczący ograniczenia spożycia alkoholu. „Na prośbę rządu od lat pracujemy nad zmniejszeniem spożycia alkoholu poprzez produkcję i promocję piwa bezalkoholowego, a teraz staje (rząd), nam na drodze” – mówi były minister Teeven w rozmowie z NU.nl wspierający holenderskich browarników, będąc prezesem Nederlandse Brouwers.

 

Nowy trend

Działania browarów na rzecz promocji piwa bezalkoholowego w Holandii przynoszą od lat bardzo pozytywne rezultaty. Coraz więcej mieszkańców królestwa Niderlandów przekonuje się do tego typu napoju. Obecnie jedno na piętnaście piw wypijanych w krainie tulipanów nie ma w sobie alkoholu, jest to wzrost o 500% w porównaniu z 2010 rokiem. Po napój ten sięgają już nie tylko kierowcy. Dla wielu staje się po prostu alternatywą dla trunków z alkoholem. Klienci doceniają bowiem ich smak, a nie promile.  Co widać obecnie w 8% rocznym wzroście sprzedaży.

 

Strzał w kolano

Podniesienie podatku cukrowego w Holandii na piwo bezalkoholowe sprawi zaś, iż jego cena wzrośnie, co może skutkować tym, iż klienci znów wrócą do tańszego (bo nieobjętego tą daniną), klasycznego piwa. W efekcie rząd walcząc z otyłością, będzie uderzał w zwalczanie alkoholizmu.
Co na to gabinet? Ten nie odpowiedział jeszcze na te uwagi.

 

 

Źródło:  Nu.nl