Belastingdienst: Miałeś niskie dochody? Stawałeś się podejrzanym!

Belastingdienst dostanie "kuratora" w przyszłym roku

Urząd skarbowy w Królestwie Niderlandów zaliczył potężną wpadkę z racji afery zasiłkowej. Czy to jednak był jedyny problem skarbówki? Oczywiście, że nie. Belastingdienst przeprowadził przez lata zmożone kontrole podatkowe najuboższych. Urzędnicy „polowali” na najbiedniejszych, by sprawdzić, czy przypadkiem ich nie oszukują w swoich rozliczeniach. Co z ludźmi średnio i dużo zarabiającymi? Tych fiskus "oszczędził", nie poświęcając im zbyt dużo uwagi.

Okazuje się, iż holenderska administracja podatkowa i celna przez lata bardzo dokładnie przyglądała się rozliczeniom podatkowym osób o niskich dochodach. Ich dokumenty dużo częściej niż holenderskich bogaczy trafiały pod czujne oko kontrolerów. Najczęściej kontrola ta była powiązana z wnioskami o wszelkie formy zasiłku, w tym szczególnie o dofinansowanie do przedszkola / żłobka (kinderopvang toeslag).. Osoby wykazujące niskie dochody miały największą szansę wśród płatników na wyróżnienie przez tzw. model klasyfikacji ryzyka świadczeń. To zaś prowadziło na przykład do głośnego wstrzymania zasiłku na dziecko.

 

Zmiany

Model ten przestał działać w lipcu tego roku. Stało się to po serii raportów, które nie pozostawiły na nim suchej nitki. Belastingdienst nie zdecydował się jednak kompletnie o nim zapomnieć. Fiskus próbował ulepszyć ów system i znów wprowadzić go w życie. Tak się przynajmniej oficjalnie nie stało. Wszystko z racji tego, iż systemem - algorytmem wykorzystywanym przez skarbówkę zainteresowała się opinie publiczna, a wraz z nią eksperci.

 

Algorytm używany w Belastingdienst sprawiał, iż osoby o niskich dochodach z automatu uzyskiwały więcej punktów w skali zagrożenia potencjalnym oszustwem. 

 

Aplikacja do rozliczenia podatku z Holandii

Jawna dyskryminacja

Specjaliści od algorytmów bardzo szybko wykazali, iż ów system samodzielnie określał, iż niektóre wnioski o świadczenia mogą nieść ze sobą zwiększone ryzyko błędów i oszustw. Sęk jednak w tym, iż w połączeniu z innymi danymi, np. tymi o dochodach, algorytm wykazywał, iż wysokie ryzyko potencjalnego oszustwa pojawia się tylko u najuboższych. W efekcie inne przesłanki potencjalnego oszustwa u osób o wyższych dochodach nie były uznawane za duże zagrożenie.
Mówiąc kolokwialnie „jesteś biedny, czyli jesteś też oszustem”.

 

Do publicznej wiadomości

Mechanizm działania zszokował nie tylko przedstawicieli Amnesty International, którzy wskazywali, iż Belastingdienst stygmatyzował najbiedniejszych mieszkańców Niderlandów. Algorytm wywołał też poruszenie wśród polityków. Część z nich złożyła nawet wniosek o upublicznienie zasad jego działania, tak by każdy mógł się z nimi zapoznać. W przyszłości zaś mechanizmy te powinny być, zdaniem posłów, jawne, aby uniknąć podobnych sytuacji. Czy jednak cała Izba Reprezentantów poprze ten wniosek? Przekonamy się w najbliższych tygodniach.

Źródło:
https://www.amnesty.nl/actueel/toeslagenaffaire-is-mensenrechtenschending-zegt-amnesty-international https://nos.nl/collectie/13855/artikel/2403125-amnesty-ziet-mensenrechtenschending-bij-toeslagenaffaire-en-vreest-voor-herhaling https://www.rtlnieuws.nl/nieuws/politiek/artikel/5262725/amnesty-toeslagenaffaire-etnisch-profileren-algoritmes