Akcja protestacyjna i paraliż na kolei

Akcja protestacyjna i paraliż na kolei

Mamy dla Państwa dobrą wiadomość. Od dziś znika część obostrzeń koronowych. Niestety, aby nie było tak dobrze, pojawiają się też problemy. Ich sprawcą nie jest jednak pandemia a związek zawodowy FNV. Jego działania mogą od środy do soboty doprowadzić do pewnych „niedogodności” dla pasażerów holenderskich kolei.

Problemy z dojazdem do pracy

Od dziś pasażerowie holenderskich kolei mogą odczuwać pewne niedogodności związane z kursowaniem składów. Wszystko to efekt działań związku zawodowego FNV Spoor. Związkowcy, walcząc o prawa pracownicze, podejmują działania protestacyjne z powodu tego, iż zarząd kolei nie doszedł do porozumienia w sprawie nowego układu zbiorowego pracy. Mówiąc krótko, spółka nie dogadała się z kolejarzami na temat wynagrodzeń i podwyżek.

Akcja protestacyjna

FNV Spoor wskazuje, iż akcje protestacyjne będą prowadzone od dziś, od godziny 6 rano do 8. W tym czasie składy mogą nie wyjechać na tory.  Pociągi bez przeszkód opuszczą stację dopiero po godzinie 8 rano. To zaś może potężnie „zdemolować” rozkład jazdy. ProRail uważa, iż na skutek działań związkowców rozkład wróci do normy dopiero około godziny 10. Sytuacja ta ma się powtarzać codziennie w ciągu trzech najbliższych dni, chyba że dojdzie do przełomu w rozmowach lub pod presją społeczeństwa FNV zmieni formę protestu.

 

Kolejarze i zawiadowcy

Protest na kolei to nie tylko maszyniści czy konduktorzy. Akcja strajkowa ma miejsce również na stanowiskach kontrolerów ruchu w poszczególnych regionach kraju. To zaś oznacza, iż pociągi nie wyjadą wcale (nawet jeśli znajdzie się chętna załoga) lub wyjedzie ich dużo mniej, z racji na braki na stanowiskach zawiadowców ruchu. W efekcie ProRail radzi przed podróżą sprawdzić rozkład albo najlepiej zadzwonić na infolinię czy pociąg, którym chcemy jechać, nie wypadł z rozkładu lub nie ma, np. 2-godzinnego opóźnienia.

Aplikacja do rozliczenia podatku z Holandii

Regionalizacja działań

Co ważne Holandia nie stanie cała od 6 do 8 rano. Działania te, jak wskazuje związek zawodowy, będą odbywać się regionalnie. Tak, by nie sparaliżować całego kraju. Harmonogram akcji protestacyjnej wygląda następująco:

  • Środa: Regiony Utrecht, Amsterdam i Alkmaar
  • Czwartek: Regiony Haga, Rotterdam, Dordrecht i Roosendaal
  • Piątek: Regiony Eindhoven, Maastricht, Arnhem, Zwolle i Groningen

 

 

Strajk ogólnoholenderski na kolei

Dzięki temu podczas porannych godzin szczytu codziennie będą irytować się w drodze do pracy inni mieszkańcy Holandii. Jeśli działania te nie przyniosą pożądanego skutku, na sobotę 1 maja palowany jest od 5 rano 24-godzinny strajk na terenie całej Holandii. To zaś oznacza, iż składy nie wyjadą na tory lub będą poruszać się w trybie awaryjnym w minimalnym obłożeniu.

To może nieść zaś za sobą bardzo złe skutki dla tysięcy Holendrów. 1 maja bowiem, podobnie jak w Polsce, jest tam świętem wolnym od pracy. To zaś oznacza, iż początek długiej holenderskiej majówki (wielu Holendrów ma wolne 4 i 5 maja, kiedy to przypada będzie odpowiednio Dzień Pamięci Ofiar Wojen i Dzień Wyzwolenia), wyjątkowo nie będzie pomyślny dla wszystkich chcących gdzieś wyjechać. Być może jednak na taką irytację liczą właśnie związkowcy, uważając, że presja społeczeństwa spowoduje dodatkowy, pośredni nacisk na zarząd kolei.

rozliczenie podatku z Holandii