18 mld euro na stare mosty i drogi. Nowe inwestycje poczekają, wraca kilometrówka

Remont mostu na autostradzie

Holandia w najbliższych latach przeznaczy 18 miliardów euro na naprawę starzejących się dróg, mostów i śluz. Pieniądze pochodzą w dużej mierze z zaplanowanych nowych projektów, które zostaną odłożone. Partie koalicji chcą też zbadać reformę podatku samochodowego, np. w formie opłaty za przejechany kilometr.

W Tweede Kamer rysuje się większość dla budżetu ministerstwa Infrastruktury i Gospodarki Wodnej (Infrastructuur en Waterstaat), o którym posłowie debatowali w środę 28 października. Oprócz partii koalicyjnych poparcie zapowiedziały JA21, SGP i ChristenUnie. Pieniędzy nie wystarczy jednak na wszystkie życzenia – i to widać w samym budżecie.

Najpierw remonty, potem nowe drogi

Minister Karremans (VVD) i sekretarz stanu Bertram (CDA) postawili na priorytet: utrzymanie i naprawę przestarzałej infrastruktury. Na ten cel w najbliższych latach pójdzie 18 mld euro. Duża część tej kwoty pochodzi z budżetu przewidzianego na nowe inwestycje, które w efekcie zostaną przesunięte w czasie.

JA21 chwali, że pieniądze idą głównie na bezpieczne utrzymanie istniejących dróg i mostów. SGP żałuje opóźnienia nowych projektów, ale rozumie ten wybór. ChristenUnie uważa, że zaległości w konserwacji nie powinny były urosnąć tak bardzo, ale nie zamierza teraz blokować budżetu. BBB cieszy się, że regionalne projekty, takie jak Nedersaksenlijn (planowane połączenie kolejowe na północnym wschodzie kraju), są kontynuowane, choć nie zadeklarowała jeszcze, że zagłosuje za. Z BBB budżet miałby większość także w Eerste Kamer.

Partie mają jeszcze własne pomysły: D66 chce linii tramwajowej do nowej dzielnicy pod Utrechtem, VVD – rozbudowy metra i Randstadrail w okolicach Rotterdamu i Hagi. Na to jednak brakuje pieniędzy, więc ugrupowania muszą same szukać większości i źródeł finansowania. Pro zapowiada, że zagłosuje za dopiero wtedy, gdy na infrastrukturę znajdą się dodatkowe środki.

Opłata za kilometr zamiast podatku od auta?

Dla kierowców najciekawszy jest inny wątek. D66, VVD i CDA chcą zbadać, czy da się zreformować opodatkowanie samochodów, np. poprzez wprowadzenie opłaty za przejechane kilometry (kilometerheffing). Zastrzegają, że kierowcy nie mogą na tym stracić. Jednocześnie wprowadzenie takiej zmiany jeszcze w obecnej kadencji rządu jest praktycznie wykluczone – na razie chodzi tylko o analizę.

Co to oznacza dla Polaków za kierownicą

Wielu Polaków w Holandii codziennie dojeżdża samochodem do pracy w magazynach, szklarniach czy na budowach, często na dłuższych trasach. Decyzja o przesunięciu pieniędzy na remonty oznacza w praktyce, że w kolejnych latach to naprawy istniejących dróg, mostów i śluz będą miały pierwszeństwo, a niektóre zapowiadane nowe inwestycje poczekają dłużej. Dyskusja o opłacie za kilometr jest natomiast na bardzo wczesnym etapie i na razie nie zmienia niczego w kosztach utrzymania auta.

Budżet infrastruktury to nie jedyny, który ma szansę przejść – poparcie zdobywają także budżety edukacji, zdrowia i spraw społecznych. Największą przeszkodą dla rządu mniejszościowego pozostaje plan podatkowy na 2027 rok ministra Heinena (VVD), wokół którego trwają trudne negocjacje.

Źródło: NOS