12-latek uwięziony w szkolnym busie! Kierowca i opiekun zapomnieli o dziecku
12-latek uwięziony w szkolnym busie! Kierowca i opiekun zapomnieli o dziecku
Belgijska firma autobusowa, która w ubiegłym miesiącu była zamieszana w śmiertelny wypadek, ponownie znalazła się w centrum skandalu. Okazało się, że kierowca zapomniał o młodym pasażerze. Chłopiec przez kilka godzin pozostawał zamknięty w zaparkowanym pojeździe.
Dwunastoletni Kyan z Grembergen został w poniedziałek, jak zwykle, odebrany o godzinie 6.30 szkolnym busem należącym do firmy ’t Ros Beiaard. Krótko po godzinie 11.00 szkoła zadzwoniła do jego rodziny z informacją, że chłopiec nadal nie dotarł na miejsce. O godzinie 11.30 znaleziono go śpiącego w pojeździe.
Okazało się, że podczas jazdy chłopiec zasnął i osunął się na podłogę busa. Po dotarciu do szkoły opiekun wysiadł razem z trzema pozostałymi pasażerami. Ani opiekun, ani kierowca nie zauważyli chłopca przed zaparkowaniem pojazdu.
Chłopiec był wstrząśnięty
Według rodziny Kyan był bardzo roztrzęsiony, gdy obudzono go w busie. Do tej pory miał nie dojść do siebie po tym zdarzeniu.
– Procedura zakłada, że kierowca i opiekun muszą sprawdzić, czy pojazd jest pusty, zanim go zaparkują – powiedział rzecznik przedsiębiorstwa komunikacyjnego De Lijn, które wynajmuje firmę ’t Ros Beiaard do przewozów szkolnych. – Najwyraźniej tym razem tego nie zrobiono.
Szkoła zamierza wspólnie z obiema firmami ustalić, jak mogło dojść do tak poważnego zaniedbania. De Lijn również zapowiada szczegółowe wyjaśnienie sprawy.
– Dokładnie sprawdzimy, co poszło nie tak, aby zapobiec podobnym sytuacjom w przyszłości – przekazała firma.
Samo przedsiębiorstwo autobusowe nie skomentowało jeszcze zdarzenia.
Wcześniej doszło do śmiertelnego wypadku
W ubiegłym miesiącu bus firmy ’t Ros Beiaard uległ wypadkowi w pobliżu Buggenhout. Kierowca wjechał na przejazd kolejowy mimo opuszczonych rogatek. Zginęło dwoje dzieci, opiekun oraz kierowca, a pięcioro innych dzieci zostało rannych.
Nadal trwa śledztwo dotyczące dokładnych przyczyn tragedii. Bezpośrednio po wypadku pojawiły się jednak informacje, że kierowca już wcześniej miał zachowywać się niebezpiecznie na drodze.
Krótko później kolejny bus tej samej firmy przejechał przez przejazd kolejowy w ryzykowny sposób, a jeden z kierowców został zwolniony za prowadzenie pojazdu pod wpływem alkoholu.
źródło: nos.nl
