Nowa zabawa Holendrów zrzuć kamień na dach i szybę pędzącego auta

23-latka gorzej trafić nie mogła. To się nazywa pech

Czyżby Holendrzy odkrywali starą, przerażającą zabawę znaną między innymi z niemieckich autostrad? W Wageningen ktoś zaczął zrzucać przedmioty z kładki nad drogą, celując przy tym w przejeżdżające pojazdy. Jeden z takich pocisków trafił w przeszklony dach auta osobowego. Tylko cudem nie doszło do tragedii.

Głupia zabawa

Trzech pasażerów samochodu osobowego przeżyło jeden z najbardziej traumatycznych momentów swojego życia. W miniony weekend przedmiot zrzucony z kładki nad drogą rozbił szklany dach maszyny i wpadł do środka. Policja i lekarze mówią, iż tylko cudem skończyło się na niewielkich powierzchownych obrażeniach. Zarówno bowiem szkło, sam upadający przedmiot, jak i utrata panowania nad kierownicą przez kierowcę, mogło zakończyć się tragicznie.

rozliczenie podatku z Holandii

Miejsce przestępstwa

"Pocisk" przebił dach maszyny na Nijenoord Allee w sobotę wieczorem, między 23:00 a 23:15. Policja poinformowała o tym incydencie dopiero jednak w czwartek. Funkcjonariusze proszą wszystkich, którzy mogą mieć jakiekolwiek informacje w tej sprawie o kontakt z najbliższą komendą. Wszystko dlatego, iż działania te mogą wiązać się z wysoką sankcją karną. Prokuratura może oskarżyć sprawcę nawet o usiłowanie morderstwa. Takie wyroki zapadały zresztą już kilkukrotnie w Niemczech. Miało to miejsce, gdy tamtejszej policji udało się złapać sprawców, którzy zrzucali kamienie lub szklane butelki z mostów, znajdujących się nad autostradami. Przedmiot taki uderzając w przednią szybę auta, jadącego często z prędkością przekraczającą 100 kilometrów na godzinę, kilkukrotnie doprowadził do tragedii.

O włos od wypadku

Tutaj było bardzo podobnie. Szczęściem w nieszczęściu było to, iż pojazd, na którym skupili się żartownisie na moście, miał szklany dach, który stał się celem. Gdyby bowiem przedmiot wpadł przez przednią szybę, dużo bardziej poraniłby kierowcę. Ten mógłby odruchowo skręcić, tracąc panowanie nad autem. Na szczęście uderzenie od góry w hartowaną szybę sprawiło, iż ludzi w pojeździe zasypał tylko grad odłamków, które poraniły skórę. Kierowcy jednak udało się zachować tor jazdy i bezpiecznie się zatrzymać.

Poszukiwanie sprawców

Kto może stać za atakiem? Praktycznie wszyscy. Zarówno dorośli jak i dzieci. Śledczy na chwilę obecną nie mają zbyt wielu punktów zaczepienia. Proszą więc o pomoc. Poniżej prezentujemy miejsce, gdzie doszło do „zamachu”.