Zmasowany atak na policjantów w Amsterdamie. Funkcjonariusze i ratownicy ostrzeliwani z fajerwerków.

zmasowany atak

Zmasowany atak na policjantów w Amsterdamie. Funkcjonariusze i ratownicy ostrzeliwani z fajerwerków.

Podczas nocy sylwestrowej policjanci oraz służby ratunkowe byli celowo zwabiani w zasadzki, gdzie byli ostrzeliwani fajerwerkami przez grupy młodych ludzi. Poinformował o tym zastępca komendanta policji Wilbert Paulissen.

Według Paulissena dało się zauważyć wyraźny schemat działania. „Widać, że celowo podkładane są pożary. Zakłada się wtedy, że przyjedzie straż pożarna – i rzeczywiście przyjeżdża – po czym jest intensywnie ostrzeliwana fajerwerkami. Następnie na miejsce przybywa policja i również jesteśmy atakowani. Potem dochodzi do przemocy i bezpośredniej konfrontacji”.

Masz newsa

Fajerwerki jak broń automatyczna


W mediach społecznościowych krąży wiele zweryfikowanych nagrań wideo, na których widać, jak ludzie odpalają fajerwerki z rur w kierunku pojedynczych funkcjonariuszy, radiowozów oraz wozów strażackich. W niektórych przypadkach ciężkie fajerwerki wkładane są do specjalnych rur, co pozwala używać ich niczym broni w pełni automatycznej.

„To jest szaleństwo” – mówi Nine Kooiman, przewodnicząca Holenderskiego Związku Zawodowego Policji. Podczas nocy sylwestrowej jechała razem z patrolem policyjnym i, jak sama twierdzi, trzykrotnie została ostrzelana fajerwerkami. „Skala przemocy wobec policjantów i innych służb ratunkowych jest bezprecedensowa”.

Użycie setek funkcjonariuszy oddziałów prewencji (ME)


W dzielnicy Floradorp w Amsterdamie Północnym, gdzie mieszkańcy są w konflikcie z burmistrz Femke Halsemą w związku z zakazem tradycyjnego ogniska noworocznego, improwizowane „szybkostrzelne” fajerwerki były często wykorzystywane przeciwko służbom ratunkowym.

Jak jednak podkreśla zastępca komendanta policji, do aktów przemocy wobec ratowników dochodziło w wielu miejscach w całym kraju. Poza Amsterdamem oddziały ME musiały interweniować także w Rotterdamie, Leidschendam, Hadze, Lejdzie, Heerhugowaard, Groningen, Arnhem oraz Bredzie. Ostatecznie do akcji skierowano setki funkcjonariuszy oddziałów prewencji.

źródło: nos.nl