Zakaz sprzedaży alkoholu na stacjach benzynowych w Polsce

Zakaz sprzedaży alkoholu na stacjach benzynowych w Polsce

Pod koniec tygodnia pojawiła się wiadomość, iż polska minister zdrowia chce przeforsować w naszej ojczyźnie holenderskie rozwiązania dotyczące sprzedaży alkoholu. Ministerka zamierza wprowadzić taką nowelizację przepisów, by napoje alkoholowe nie były dostępne na stacjach benzynowych.

 

W naszej ojczyźnie w 2023 roku zginęło ponad 250 osób w wypadkach spowodowanych przez pijanych kierowców. W teorii każda osoba nad Wisłą zna hasło „piłeś, nie jedź”, w praktyce jednak jest z tym bardzo różnie. Każdego dnia policja zatrzymuje dziesiątki kierowców na podwójnym gazie. Nie pomaga zaostrzanie kar. Nie pomaga nawet groźba konfiskaty samochodu. Dlatego też władze rozważają inny sposób mający pomóc zmniejszyć liczbę pijanych kierowców. Chodzi o to, by alkohol był mniej dostępny. Jak zaś zmniejszyć liczbę punktów sprzedaży? Zakazać go na stacjach benzynowych.

 

Irracjonalne

Specjaliści od ruchu drogowego i eksperci walki z uzależnieniami wskazują, iż sprzedaż alkoholu na stacjach benzynowych jest czymś irracjonalnym. Okazuje się nagle, że kierowca może kupić środek, który jest dla niego zakazany. Oczywiście rozsądny człowiek jeśli kupi alkohol, to nie wypije go i nie pojedzie dalej. Specjaliści wskazują tu jednak na grupę tak zwanych „niedopitych”, ludzie imprezują, nagle kończy się alkohol. Ktoś więc często, już pod wpływem substancji odurzającej, jedzie na stację benzynową po kolejną flaszkę. Stacja jest bowiem jedynym miejscem, gdzie kupi ją, np. o 2 w nocy. W ten sposób kierowca ten nie tylko przyczynia się do zagrożenia w ruchu drogowym, ale i rozpija społeczeństwo, które wedle danych wypija ponad 9 litrów alkoholu na osobę.

 

Sklep pierwszej potrzeby

Pomysł ten ma jednak tylu zwolenników co przeciwników. Ludzie optujący za tym rozwiązaniem wskazują, że zakaz sprzedaży alkoholów wysokoprocentowych występuje, np. w Holandii i nikt nie ma z nim żadnych problemów. Z drugiej strony wiele osób twierdzi, iż zwłaszcza w mniejszych miejscowościach stacja benzynowa pełni rolę sklepu otwartego 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Ludzie zaś kupują tam też alkohol, gdy np. zapomną o prezencie dla kogoś. Alkoholicy raczej tam się nie wybiorą, ponieważ koszt takiej butelki jest tam dużo wyższy niż w zwyczajnym sklepie. Trunki więc kupują tam tylko ci, którzy muszą.

 

Zwolnienie pracowników

Same stacje benzynowe, co zrozumiałe nie są również szczęśliwe z tego powodu. Wiele z nich wskazuje, iż alkohol jest dużą częścią pozapaliwowego dochodu. W niektórych z nich jest to aż 40% obrotu niezwiązanego z tankowaniem pojazdów. Utrata tak dużych zysków może zaś się wiązać, np. z koniecznością zwolnień. Ci zaś, którzy chcą kupić alkohol i tak znajdą sposób, by go kupić.

 

Konsultacje

Czy więc przepisy te wejdą w życie? Na chwilę obecną pomysł ma tyle zwolenników co i przeciwników. Sama zaś ustawa nie ma nawet jakiegoś konkretnego kształtu. Jest zaledwie szkicem bazującym między innymi właśnie na holenderskich wzorcach. Do jej wprowadzenia więc jeszcze długa droga. A czy Państwo są za takim zakazem sprzedaży.

 

 

Źródło:  Wiadomości.onet.pl