Wojna na Bliskim Wschodzie uwięziła wielu Holendrów i Polaków. „Szyby drżą, rakiety nad głowami!”
Wojna na Bliskim Wschodzie uwięziła wielu Holendrów i Polaków. „Szyby drżą, rakiety nad głowami!”
Wojna zatrzymuje Holendrów w regionie Zatoki Perskiej: „Szyby drżą w oknach”
Dla Holendrów, którzy z powodu wojny nie mogą opuścić państw Zatoki Perskiej, sytuacja wydaje się surrealistyczna. Przestrzeń powietrzna pozostaje zamknięta, więc uwięzionym podróżnym pozostaje jedynie czekać.
Głośne wybuchy w nocy, błyski na niebie i pasażerowie tranzytowi stojący na zewnątrz i patrzący w niebo, gdy zestrzeliwane są drony i rakiety – dla Holendrów uwięzionych w regionie to bardziej film niż rzeczywistość.
28-letnia Charlotte, która wraz z rodziną utknęła w Dubaju, przyznaje, że się boi. Miała lecieć z mężem, 3-miesięcznym dzieckiem i 4-letnim synem na Curaçao, ale zmieniła plany na Dubaj. W sobotę po uderzeniu doszło do pożaru w hotelu, w którym mieszkali. Noc spędzili w piwnicy. Teraz przebywają u rodziny poza centrum turystycznym. „To trochę bezpieczniejsze, ale bardzo się boję” – mówi.
KLM poinformował, że 237 pasażerów utknęło w Dubaju. Linie odwołały wszystkie loty do i z Tel Awiwu, Dubaju, Rijadu i Dammamu do 5 marca.
W Dosze od trzech dni słychać eksplozje – katarska obrona powietrzna przechwytuje irańskie drony i rakiety. Początkowo celem była amerykańska baza, teraz także obiekty cywilne, w tym instalacje energetyczne i lotnisko.
23-letni Ivo utknął w Dosze w drodze powrotnej z wakacji. Mieszka w hotelu w pobliżu amerykańskiej bazy wojskowej. „Okna drżały w ramach. Widzieliśmy błyski na niebie” – relacjonuje inny podróżny.
Holenderskie MSZ informuje, że na razie nie planuje ewakuacji obywateli z regionu – obecnie nie jest to bezpieczne.
źródło: nos.nl
