Włamywacze wysadzający bankomaty wracają z silniejszymi ładunkami
Włamywacze wysadzający bankomaty wracają z silniejszymi ładunkami
Włamywacze wysadzający bankomaty wracają z silniejszymi ładunkami: „Przyklejają worki z proszkiem błyskowym do urządzenia”
Po czterech wysadzeniach bankomatów w tym tygodniu wygląda na to, że tzw. „plofkraken” wracają do gry. W ostatnich latach przestępcy działali głównie w Niemczech, ale teraz ponownie skupiają się na Holandii. Wygląda na to, że znaleźli słaby punkt w zabezpieczeniach.
Według Josa van der Stapa, szefa wydziału przestępstw wysokiego ryzyka w policji, podczas ostatnich ataków użyto silniejszych materiałów wybuchowych niż wcześniej.
Dodatkowo przestępcy obierają za cel inny typ bankomatów – tzw. wpłatomaty. To urządzenia, w których klienci biznesowi, np. sklepy czy restauracje, mogą wpłacać gotówkę w zapieczętowanych kopertach. Nie są to bankomaty używane przez osoby prywatne.
Policja i firma Geldmaat – odpowiedzialna za instalację i obsługę bankomatów – starają się jak najszybciej wzmocnić zabezpieczenia i zapobiec kolejnym atakom.
Powrót z Niemiec
W ostatnich latach przestępcy przenieśli się do Niemiec, ponieważ zabezpieczenia w Holandii były bardzo skuteczne. Teraz jednak wracają, bo w Niemczech zrobiło się dla nich zbyt niebezpiecznie.
„Niemiecka policja znacznie wzmocniła działania w tym zakresie, a ponad stu Holendrów siedzi tam w więzieniach za takie przestępstwa” – mówi van der Stap.
Sposób działania również się zmienił. O ile przy eksplozjach przy domach używa się petard typu „cobra”, które łączy się i podkłada pod drzwi, to tutaj wygląda to inaczej.
„Cobra jest rozbierana, a proszek błyskowy trafia do plastikowego worka z zapalnikiem. W efekcie powstaje coś w rodzaju dużej bomby, którą przykleja się do wpłatomatu” – wyjaśnia van der Stap.
Według policji działają tu grupy przestępcze, które szybko dostosowują się do nowych warunków. „My szukamy sposobów, by im to utrudnić, ale oni robią dokładnie to samo.”
Ścisła współpraca
Policja i Geldmaat ściśle współpracują nad nowymi rozwiązaniami. „Wszystkie sygnały i nagrania trafiają bezpośrednio do naszych centrów operacyjnych. Informacje natychmiast przekazujemy bankom, aby mogły podjąć działania” – mówi van der Stap.
Jakie dokładnie środki są stosowane, pozostaje tajemnicą, by nie ułatwiać działania przestępcom. Wiadomo jednak, że stale poszukiwane są nowe technologie zabezpieczeń.
Chodzi zarówno o odstraszanie przestępców, jak i minimalizowanie skutków ewentualnych wybuchów dla mieszkańców. Jednym z rozwiązań jest np. system, który w razie ataku pokrywa banknoty farbą, czyniąc je bezużytecznymi.
źródło: nos.nl
