Wirus Zachodniego Nilu: kolejne dwie ofiary w Holandii. RIVM: szczyt mamy za sobą

Komar na skórze

W Holandii zmarły kolejne dwie osoby zakażone wirusem Zachodniego Nilu. To już 12 ofiar śmiertelnych w tym roku. RIVM uspokaja jednak: sezon komarów się skończył i szczyt zachorowań jest prawdopodobnie za nami.

Jak podaje NU.nl, holenderski instytut zdrowia publicznego RIVM poinformował w czwartek o dwóch zgonach w ostatnim tygodniu. W tym samym czasie potwierdzono tylko jedno nowe zakażenie – mniej niż w poprzednich tygodniach. Łącznie w tym roku w Holandii stwierdzono 77 zakażeń wirusem u ludzi.

Najwięcej przypadków w Holandii Południowej

Najnowsze zakażenie wykryto u osoby z prowincji Holandia Południowa. To właśnie tam jest najwięcej potwierdzonych przypadków – 45. Kolejna jest prowincja Utrecht z 14 zakażeniami. Po 7 przypadków zarejestrowano w Holandii Północnej i Brabancji Północnej, a po 2 w Geldrii i Overijssel.

W ostatnim tygodniu wirus wykryto też u pięciu ptaków i czterech koni. Ponieważ sezon komarów dobiegł końca, RIVM spodziewa się, że epidemia wygasa.

Czym jest wirus Zachodniego Nilu

Wirus występuje u ptaków i może być przenoszony na ludzi przez ukąszenia komarów. Nie przenosi się z człowieka na człowieka w zwykłych kontaktach. Większość zakażonych nie ma żadnych objawów lub ma niewielkie dolegliwości. U części pojawiają się objawy podobne do grypy: gorączka, ból głowy, bóle mięśni.

W rzadkich przypadkach zakażenie prowadzi do zapalenia mózgu lub opon mózgowych albo do porażeń przypominających polio. Osoby o słabszym zdrowiu – zwłaszcza starsze i z obniżoną odpornością – mogą umrzeć z powodu powikłań.

Przed tym rokiem wirus Zachodniego Nilu stwierdzono u ludzi w Holandii tylko raz – w 2020 roku, u ośmiu osób w regionach Utrechtu i Arnhem. Tegoroczna liczba zakażeń jest więc bez precedensu.

Co warto wiedzieć na przyszły sezon

Holandia Południowa, w której mieszka i pracuje bardzo wielu Polaków – m.in. w Westlandzie i okolicach Rotterdamu – była w tym roku najmocniej dotknięta. Choć teraz ryzyko jest niewielkie, specjaliści spodziewają się, że wirus może wrócić w kolejnych latach wraz z komarami.

Na przyszłe lato warto pamiętać o podstawowej ochronie przed komarami: stosować środki odstraszające, nosić długie rękawy wieczorem, montować moskitiery i nie zostawiać wokół domu pojemników ze stojącą wodą, w których rozmnażają się komary. Szczególnie dotyczy to osób pracujących na zewnątrz, w szklarniach i przy uprawach.

Jeśli po ukąszeniu komara pojawi się wysoka gorączka, silny ból głowy, sztywność karku lub dezorientacja, trzeba pilnie skontaktować się z lekarzem rodzinnym lub huisartsenpost.

Źródło: NU.nl