WhatsApp: „zagłosuj na córkę” może przejąć Twoje konto
Dostajesz na WhatsApp wiadomość od znajomego z prośbą o zagłosowanie na jego córkę w konkursie lub na darmową lekcję tańca? Nie klikaj odruchowo. W Holandii pojawiła się nowa metoda oszustwa, w której taki niewinny link może doprowadzić do przejęcia Twojego konta WhatsApp. Mechanizm jest wyjątkowo skuteczny, bo wiadomość często przychodzi z prawdziwego konta osoby, którą znasz. To właśnie dlatego łatwo stracić czujność.
Jak działa oszustwo z „głosowaniem”?
Po kliknięciu w link trafiasz na stronę, na której masz rzekomo oddać głos. Następnie pojawia się prośba o podanie numeru telefonu i wpisanie kodu. Użytkownik może być przekonany, że kod służy do potwierdzenia głosu. W rzeczywistości oszuści wykorzystują go do podłączenia własnego urządzenia do Twojego konta WhatsApp. Metoda ta jest nazywana GhostPairing. Wykorzystuje funkcję WhatsApp, która pozwala korzystać z jednego konta na kilku urządzeniach, np. na telefonie i laptopie.
Oszust może czytać wiadomości i pisać w Twoim imieniu
Po podłączeniu swojego urządzenia przestępca może uzyskać dostęp do konta bez natychmiastowego wylogowania właściciela. Może wtedy czytać wiadomości i wysyłać kolejne prośby o „głosowanie” do znajomych oraz rodziny. Właśnie tak działa efekt domina. Jedna osoba klika link, a chwilę później podobną wiadomość otrzymuje cała jej lista kontaktów. Jedna z poszkodowanych kobiet opisywana w materiale otrzymała po przejęciu konta około stu wiadomości od znajomych. Część z nich zdążyła już kliknąć przesłany z jej konta link.
Jak sprawdzić, czy ktoś jest zalogowany na Twoim WhatsApp?
Możesz to sprawdzić bezpośrednio w aplikacji. Na iPhonie wejdź w sekcję „Ty”, a na Androidzie kliknij trzy kropki w prawym górnym rogu. Następnie wybierz „Połączone urządzenia”. Sprawdź listę aktywnych urządzeń. Jeśli widzisz telefon, komputer lub przeglądarkę, których nie rozpoznajesz, wybierz dane urządzenie i wyloguj je. To jedna z najważniejszych rzeczy, które warto zrobić również wtedy, gdy kliknąłeś podejrzany link, ale nie masz pewności, co dokładnie się wydarzyło.
Fraudehelpdesk dostaje dziesiątki zgłoszeń
Holenderska Fraudehelpdesk potwierdza, że zna ten sposób oszustwa. W ostatnich dniach instytucja otrzymała dziesiątki podobnych zgłoszeń. Eksperci zwracają uwagę, że wiadomość jest skuteczna właśnie dlatego, że odwołuje się do chęci pomocy znajomej osobie. Prośba o oddanie głosu na dziecko nie wygląda jak typowa próba wyłudzenia pieniędzy czy danych bankowych. To obniża czujność odbiorcy.
Zanim klikniesz, daj sobie trzy sekundy
Holenderski rząd rozpoczął również kampanię „Laat je niet interneppen”, której przekaz jest prosty: zanim klikniesz, zatrzymaj się na trzy sekundy. Jeśli wiadomość budzi jakiekolwiek wątpliwości, najlepiej nie otwierać linku i skontaktować się ze znajomym inną drogą. Szczególną ostrożność zachowaj wtedy, gdy strona po kliknięciu prosi Cię o numer telefonu, kod potwierdzający albo inne dane, których normalnie nie podawałbyś przy zwykłym głosowaniu. Największą pułapką tej metody jest to, że wiadomość może przyjść od prawdziwej osoby z Twoich kontaktów. Dlatego sam znajomy numer lub nazwisko nie wystarczą już, by uznać link za bezpieczny.
źródło: nos.nl
