W czerwonym kombinezonie nie wejdziesz – karnawał, a kwestie bezpieczeństwa

Wielkimi krokami zbliża się holenderski karnawał, okres szalonej zabawy, w którym to organizowane są liczne pochody i zabawy. W nich biorą udział setki tysięcy przebierańców. W tym roku jednak nie każdy kostium będzie dozwolony.


Czas zabawy

Karnawał w Holandii zaczyna się w niedzielę 3 marca i potrwa do Środy Popielcowej, 6 marca. Te kilka dni to szalony okres w życiu wielu Holendrów, a także przyjeżdżających specjalnie by brać udział w tym wydarzeniu turystów, czy pracowników tymczasowych, którzy chcą zerwać z rutyną codziennych obowiązków. Przez trzy dni, praktycznie w każdej większej miejscowości w Holandii, organizowane są liczne imprezy. Odbywają się pochody przebierańców, koncerty, konkursy czy przejazdy platform satyrycznie opisujących naszą rzeczywistość. Wszędzie leją się hektolitry piwa, gra muzyka i nawet policja przymyka oko, gdy ktoś przechadza się ulicą ze złocistym napojem w ręku lub skonsumował go trochę zbyt dużo.

Tradycja przegrywa…

Jedną z tradycji holenderskiego karnawału są kolorowe przebrania. Ludzie puszczają wtedy wodę fantazji i pokazują, że kreatywność nie ma granic. Możemy spotkać smerdy, postacie z Gwiezdnych Wojen, rycerzy Jedi, ale i tych średniowiecznych, lekarzy, pielęgniarki, kosmitów, księżniczki, klocki Lego (to często turyści z Danii), długo by wymieniać.

Obostrzenia w doborze strojów karnawałowych w Limburgii

… z bezpieczeństwem

Niestety w tym roku, wiele pomysłów na stroje karnawałowe zostało szybko pogrzebanych przez władze Limburgii, prowincji, w której znajduje się między innymi Heerlen, Roermond czy Velno. Lokalne władze idą na wojnę z kostiumami inspirowanymi popularnym serialem „Dom z Papieru”, dystrybuowanym przez Netflix. Serial ten opowiada o losach ośmiu przestępców mających dokonać skoku stulecia. Stroje bandytów składające się z czerwonego kombinezonu i maski Salvadora Dali, bardzo spodobały się dziesiątkom młodych ludzi i to właśnie w nich wielu chciało przemaszerować podczas pochodów. Władze jednak kategorycznie temu się sprzeciwiają. Mówią krótko, ludzie w tych nie zostaną wpuszczeni przez policję na lokalne obchody.

4 stopień zagrożenia

Jak wypowiadają się władze Limburga, wszystko to dla bezpieczeństwa uczestników. Urzędnicy chcą zminimalizować ryzyko zamachów, zastraszania uczestników i anonimowości. Wiąże się to nie tylko z 4 w pięciostopniowej skali alertem terrorystycznym w Holandii. Chodzi również o zwykłe chuligańskie wybryki, czy kwestie związane z molestowaniem. Władze mówią wprost, jeśli masz dobre intencje i nie masz nic do ukrycia, a przyszedłeś się tylko bawić, nie musisz zasłaniać twarzy.

Zakaz ten tyczy się zresztą nie tylko czerwonych kombinezonów. Podobny problem mogą mieć również zakuci w hełmy szturmowcy imperium, czy spacerujące ulicami mumie oraz inne duże grupy z ukrytymi twarzami i w identycznych strojach.