Stopa bezrobocia znów rośnie w Holandii

Stopa bezrobocia znów rośnie w Holandii

Kolejny miesiąc z rzędu w Holandii wzrasta stopa bezrobocia. Dane dotyczące sierpnia wskazują, iż w krainie tulipanów pracy szukało 378 tysięcy osób, Oznacza to, że bezrobocie w Niderlandach wynosi obecnie 3,8 procent.

Tylko aktywni bezrobotni

Jak wskazuje holenderski urząd statystyczny, wzrost bezrobocia wynika z większej liczby osób szukających pracy. Holenderskie dane dotyczą bowiem nie tyle ogółu populacji, co tylko „aktywnych bezrobotnych”, osób zarejestrowanych, chcących znaleźć zatrudnienie. Ludzie stale bezrobotni, niepodejmujący prób zmiany swojego losu nie są w tym wyliczeniu brani pod uwagę. Jak zaś zauważają statystycy, w sierpniu pojawiło się właśnie więcej aktywnie poszukujących zatrudnienia.

 

Zwolnienia

Skąd wzięli się ci ludzie? Większość z nich zaczyna szukać pracy po dłuższym okresie braku aktywności na tym polu. Wracają oni więc do systemu. W Holandii nie ma bowiem na chwilę obecną fali zwolnień, która mogłaby napędzać statystykę. Owszem, liczba pracujących spada o około 3 tysiące osób miesięcznie. W grupie tej jednak są ludzie idący na urlopy rodzicielskie czy przechodzący na emeryturę, a nie tylko zwalniani z pracy. Niemniej jednak ekonomiści zwracają uwagę na tę zmianę trendu. Od maja 2021 z miesiąca na miesiąc w kraju rosła bowiem liczba zatrudnionych, tak było aż do czerwca tego roku.

Zasiłki

Eksperci zwracają uwagę na jeszcze jeden dość ciekawy fakt. Mimo wzrostu bezrobocia nadal zmniejsza się liczba osób pobierających zasiłki dla bezrobotnych. Dane z UWV pokazują, że pod koniec sierpnia było 152 000 odbiorców tego typu wsparcia. To o ponad 5000 mniej niż w lipcu. Czemu tak się dzieje? W kwestii tej są dwie teorie. Pierwsza wskazuje, iż sprawa ta dotyczy młodych ludzi poniżej 25 roku życia, którzy pracowali na tyle krótko, iż nie mają prawa do zasiłku. Druga informuje, iż ludzie są bezrobotnymi z wyboru. Rzucają pracę, by w spokoju znaleźć lepszą. Sytuacja bowiem na rynku nadal jest dobra dla pracownika. Etatów jest więcej niż chętnych. W efekcie więc owe zwolnienia są działaniem celowym, a bezrobocie jest przejściowe.

 

Trudne miesiące

Czy więc nie ma się czego obawiać? Tu wielu analityków nie jest zbyt optymistycznych. Jesień i zima z racji problemów z gazem jest wielką niewiadomą. Zaporowe ceny surowca lub jego niedobory mogą odbić się na przemyśle. Przykładowo już teraz mówi się, że sektor szklarniowy może tej zimy ograniczyć produkcję, co oznacza zwolnienia, które niestety mogą dotknąć wielu pracowników migrujących.

 

Źródło:  Nu.nl