Śmiertelny wypadek na A2 z udziałem Polaka

wypadek rejsowego autobusu we Fryzji

Wczoraj na autostradzie A2 doszło do tragicznego w skutkach wypadku. Wiele wskazuje na to, że za całą tragedię odpowiada kierowca polskiej ciężarówki.

W poniedziałkowy poranek, pod koniec szczytu na autostradzie A2, na wysokości Maastricht doszło do śmiertelnego wypadku. Zginął w nim kierowca samochodu osobowego. Droga pozostawała nieprzejezdna przez kilka godzin. Policja i prokuratura zbierały dowody na miejscu zdarzenia. Funkcjonariusze zatrzymali również potencjalnego winowajcę całej tragedii- polskiego kierowcę samochodu ciężarowego.

Nie miała szans

Na autostradzie najgroźniejsze są wypadki na tak zwaną czołówkę, gdy ktoś pomyli zjazd i wjedzie na drogę pod prąd. Drugim, pod względem odsetka ofiar śmiertelnych, są wypadki takie jak ten mający miejsce wczoraj na A2 nieopodal Maastricht. Doszło tam do zdarzenia z udziałem dwóch samochodów ciężarowych i samochodu osobowego.

Osobówka jechała prawym pasem pomiędzy dwoma tirami. W pewnym momencie kierowca pierwszego zaczął hamować. Policja na chwilę obecną nie wie, czy osoba kierująca samochodem zdążyła wyhamować i nie uderzyła w jadącego przed nią tira. Pewne jest jednak, iż zatrzymać nie zdążył się pojazd będący za osobówką. Tir z impetem uderzył mały samochodzik, zgniatając go jak puszkę po napoju i wkomponowując go w naczepę jadącego z przodu tira. W efekcie auto osobowe zostało całkowicie zniszczone. O skali uszkodzeń świadczy choćby to, że strażacy początkowo nie wiedzieli nawet, jaki to model pojazdu, ani czy ofiarą wypadku jest mężczyzna, czy kobieta, ciało było tak zmasakrowane. Dopiero gdy strażakom udało się rozdzielić tiry, okazało się, iż samochód osobowy prowadziła kobieta, 62-letnia mieszkanka Sterksel.

Zatrzymanie

Polskiego kierowcę zatrzymano dopiero po jego wizycie w szpitalu. Mężczyzna bowiem również doznał obrażeń podczas wypadku. Jego życiu nie zagraża jednak niebezpieczeństwo. Policjanci jeszcze na autostradzie dokonali jednak badania alkomatem. Polak był trzeźwy. Obecnie prowadzone jest śledztwo w sprawie, niemniej wiele wskazuje, iż nasz rodak usłyszy zarzut spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym.

Druga kolizja

Nieoficjalnie mówiło się, że tego dnia nasz kierowca ciężarówki był wcześniej sprawcą jeszcze jednej kolizji. Miało to mieć miejsce kilka chwil wcześniej na A67 w Eersel. Wtedy jednak nikt nie został ranny, a uszkodzenia ciężarówki pozwalały na dalszą jazdę. W wypadku tym miał brać również samochód osobowy, który został dosłownie zepchnięty z drogi przez tira. Pojazd osobowy na szczęście zatrzymał się na barierkach.
Dochodzenie  w tej sprawie wykazało jednak, iż sprawca z A67 poruszał się po prostu podobnym tirem i nie jest to nasz rodak.

Autostradę A2 zamknięto do godziny 14.