RAMokalipsa uderza w portfele! Telefony i laptopy drastycznie zdrożeją

wszystkie urządzenia

RAMokalipsa uderza w portfele! Telefony i laptopy drastycznie zdrożeją

 

Praktycznie wszystko, co ma chip i wtyczkę, podrożeje.

Jeśli myślisz o zakupie nowego telefonu, przygotuj się. Firmy zajmujące się sztuczną inteligencją potrzebują ogromnych ilości pamięci RAM do swoich rosnących centrów danych. W efekcie powstają niedobory dla elektroniki konsumenckiej. W nadchodzących latach zapłacimy za nią znacznie więcej.

Małe przypomnienie: RAM to pamięć operacyjna komputera lub smartfona. Przechowywane są w niej tymczasowo dane programów i aplikacji, z których aktualnie korzystamy. Im więcej RAM-u, tym więcej aplikacji można używać jednocześnie bez spowolnień.

Przez lata ilość pamięci w telefonach i laptopach rosła – było to czymś naturalnym i zapewniało płynne działanie urządzeń. Wkrótce ten trend może się zatrzymać.

Ceny RAM-u w ostatnich miesiącach wystrzeliły. W niektórych przypadkach mowa o podwojeniu ceny lub nawet więcej. A to jeszcze nie koniec. Analitycy z Counterpoint odnotowali wzrost cen o 80–90 procent już w pierwszych miesiącach tego roku.

Mniej telefonów, za to droższe


Znany producent chipów Qualcomm ostrzega, że producenci smartfonów będą wytwarzać ich znacznie mniej. Te, które trafią na rynek, będą droższe. „To w 100 procentach efekt niedoboru pamięci” – mówi szef Qualcommu Cristiano Amon.

Nowy telefon może kosztować od 50 do 100 euro więcej niż obecnie – a ceny już teraz są wysokie. Laptopy mają podrożeć o 100–200 euro za sztukę.

Nie należy też liczyć na większą ilość RAM-u w nowych modelach. Firmy prawdopodobnie utrzymają poziom pamięci z poprzednich wersji, a w niektórych przypadkach mogą być zmuszone go nawet zmniejszyć.

Krótko mówiąc: elektronika będzie droższa i wcale nie lepsza.

Autor zastanawia się, ile będzie kosztować nowy Samsung Galaxy S26, który ma zadebiutować w przyszłym tygodniu. Pytanie, czy firmie uda się utrzymać ceny nowych flagowców – pełnych funkcji AI – w rozsądnych granicach.

Opóźnienia nowych produktów


Wiele firm może też opóźnić premiery nowych urządzeń. Trudno dziś ustalić cenę elektroniki, bo ceny pamięci RAM szybko się zmieniają. Zbyt niska cena oznacza straty, zbyt wysoka – mniejszą sprzedaż. To ekonomiczny paradoks bez wyjścia.

Firma Valve opóźniła z tego powodu swoją konsolę Steam Machine. „Niedobory pamięci i nośników danych w branży szybko się pogłębiły” – informuje firma. „Ograniczona dostępność i rosnące ceny kluczowych komponentów zmuszają nas do ponownego przemyślenia cen i planów wysyłkowych.”

„RAMokalipsa” może też sprawić, że podrożeją już dostępne urządzenia, a firmy będą mieć trudności z pozyskaniem potrzebnych podzespołów.

Jeśli chodzi o zakup nowego telefonu – autor na razie wstrzymuje się z decyzją. Jego obecny model spokojnie posłuży jeszcze kilka lat.

źródło: nu.nl