OMT i rząd w Hadze odradza świąt poza granicami kraju

gdzie najłatwiej się zakazić COVID-19 w Holandii

Holenderskie władze zdecydowały się wydać negatywną opinię dotyczącą zagranicznych podróży swoich mieszkańców podczas zbliżających się świąt Bożego Narodzenia. Decyzja ta to efekt nacisków doradców epidemiologicznych OMT, którzy obawiają się, iż ruch ludności w tym okresie może skutkować wzrostem zakażeń.

Zalecenia OMT

Zespół Zarządzania Epidemią (OMT), wskazując władzom w Hadze zalecenia, powoływał się na sytuację z początku tego roku. Wtedy to wirus COVID-19 pojawił się w Królestwie Niderlandów nie tylko z Chin. Do krainy tulipanów przywieźli go również narciarze wracający z zimowych wakacji na terenach śnieżnych we Włoszech i Austrii. To oni w dużej mierze odpowiadali za wiele pierwszych ognisk w Holandii.

OMT chce więc niejako dmuchać na zimne. Tym bardziej, iż od dłuższego czasu liczba nowych zakażeń utrzymuje się na wręcz niebezpiecznie wysokim poziomie. Pomimo bowiem pewnego wypłaszczenia krzywej wzrostu dzienny przyrost chorych jest na tyle duży, iż powoli zbliża się do górnej granicy możliwości niderlandzkiego systemu opieki zdrowotnej.

 

Powrót do Polski na święta

Co ta decyzja OMT oznacza dla Polaków pracujących w Holandii i chcących zjechać do domu na święta? Na chwilę obecną nic. Decyzja rządu mówi o „negatywnej poradzie”, „negatywnym zaleceniu”. Nikt więc nie zakazuje wyjazdu. Jedynymi problematycznymi kwestiami mogą być te dotyczące ewakuacji medycznej. Tyczy się to jednak raczej Holendrów wybierających się np. do Indii, Wietnamu czy Tajlandii. Holenderskie granice pozostają otwarte. Nikt zaś nie będzie siłą przetrzymywać obywateli innego państwa na swoim terytorium, gdy Ci chcą wrócić do swojej ojczyzny.

Problemy mogą pojawić się dopiero w momencie, w którym przekroczymy polską granicę i nasze służby będą domagać się od nas negatywnych wyników testów czy poddania się kwarantannie. Tak jak robią to np. obecnie Niemcy w stosunku do swoich obywateli przybywających np. z Polski. Na chwilę obecną rząd w Warszawie nie informuje jednak o planach wprowadzenia takich działań zapobiegawczych. Również władze w Hadze nie skłaniają się ku takim rozwiązaniom.

Na chwilę obecną możemy więc bezpiecznie jechać do Polski, jak i wrócić do Niderlandów. Czy jednak taka sytuacja będzie mieć miejsce pod koniec roku? Tego nawet epidemiolodzy OMT nie są w stanie przewidzieć.