Maastricht: student zawieszony po nagraniu o ataku Hamasu
MAASTRICHT. Uniwersytet Maastricht czasowo zawiesił studenta z Gazy po publikacji nagrania w mediach społecznościowych. Mężczyzna, oglądając materiał dotyczący ataków Hamasu na Izrael z 7 października 2023 roku, wskazał na zamaskowanych bojowników i powiedział: „This is me”. Uczelnia podkreśla, że nie ustalono, czy jego słowa były prawdziwe.
Nagranie zostało już usunięte, ale wcześniej zaczęło krążyć w internecie i wywołało duże poruszenie. Uniwersytet zdecydował o zawieszeniu ze względu na bezpieczeństwo studenta, innych osób studiujących oraz pracowników uczelni.
Student nie może na razie uczestniczyć w zajęciach
Zawieszenie ma charakter tymczasowy. Student nie może obecnie uczestniczyć w zajęciach, a Uniwersytet Maastricht analizuje, czy będzie mógł kontynuować naukę i ewentualnie na jakich warunkach.
Uczelnia zaznacza jednocześnie, że nie jest instytucją uprawnioną do prowadzenia śledztwa dotyczącego prawdziwości treści nagrania ani przeszłości studenta. Jej decyzja dotyczy bezpieczeństwa i funkcjonowania środowiska akademickiego.
Przedstawiciel UM przekazał również, że uczelnia rozmawiała ze studentem. Według relacji przekazanej mediom był on mocno poruszony skalą zamieszania wywołanego nagraniem.
Policja nie potwierdziła udziału w atakach
Najważniejsze zastrzeżenie w tej sprawie dotyczy samego nagrania.
Nie ma obecnie publicznie dostępnego potwierdzenia, że student rzeczywiście uczestniczył w atakach Hamasu z 7 października 2023 roku. Materiał pokazuje jedynie jego wypowiedź i gest wykonany podczas oglądania filmu przedstawiającego zamaskowanych bojowników.
Według informacji przekazanych holenderskim mediom policja zachowuje ostrożność i na podstawie samego nagrania nie wyciąga wniosków dotyczących ewentualnej odpowiedzialności karnej.
To oznacza, że na tym etapie określanie studenta jako uczestnika zamachów byłoby przedwczesne. Potwierdzonym faktem jest jego wypowiedź na nagraniu oraz decyzja uczelni o zawieszeniu.
UM miała pomóc studentowi przyjechać do Holandii
NOS, powołując się na informacje „De Telegraaf”, podaje, że Uniwersytet Maastricht miał wcześniej pomóc studentowi w przyjeździe do Holandii. Uczelnia 8 kwietnia miała złożyć wniosek o machtiging tot voorlopig verblijf, czyli zezwolenie potrzebne przed przyjazdem części cudzoziemców na dłuższy pobyt. IND miała wniosek zaakceptować.
Tożsamość studenta nie została oficjalnie ujawniona. Uczelnia nie informuje też, jaki kierunek studiuje.
Uniwersytet Maastricht już wcześniej angażował się w pomoc studentom z Gazy. We wrześniu 2025 roku uczelnia oficjalnie poinformowała o przyznaniu stypendiów pięciu studentom z tego regionu. Nie ma jednak podstaw, by na tej podstawie utożsamiać zawieszonego studenta z którąkolwiek z tych pięciu osób.
Nagrania z Instagrama znalazły się pod lupą
Według ustaleń „De Telegraaf”, przytoczonych przez NOS, student ma około 30 tys. obserwujących na Instagramie. Publikował przede wszystkim materiały związane z freerunningiem, zarówno w Gazie, jak i po przyjeździe do Holandii.
Gazeta informowała również o innych wpisach, które wzbudziły kontrowersje. Jednym z nich miał być post dotyczący zmarłego brata, w którym pojawiło się odwołanie do męczeństwa.
Te materiały mogą zwiększać zainteresowanie sprawą, ale również tutaj potrzebna jest ostrożność: nie są dowodem na udział studenta w atakach z 7 października.
Uczelnia najpierw chce ustalić fakty
Uniwersytet Maastricht nie poinformował jeszcze, czy złoży zawiadomienie na policję. Według NOS uczelnia chce najpierw ustalić dokładny przebieg wydarzeń i znaczenie nagrania.
Sprawa może więc mieć dalszy ciąg. Najważniejsze będzie teraz ustalenie, czy słowa z filmu były prowokacją lub przechwałką, czy też istnieją jakiekolwiek dowody potwierdzające poważniejsze podejrzenia.
Dopóki takich dowodów nie ma, jedynym pewnym skutkiem nagrania pozostaje tymczasowe zawieszenie studenta i zakaz uczestnictwa w zajęciach na Uniwersytecie Maastricht.
źródło: nos.nl
