Bilet może kosztować 40 proc. więcej. ACM ostrzega klientów
Ten sam bilet lotniczy może kosztować znacznie więcej lub mniej w zależności od momentu zakupu. Badanie holenderskiego Autoriteit Consument & Markt pokazuje, że cena miejsca na jeden lot może zmieniać się dziesiątki razy, a w określonych momentach sięgać nawet 40 proc. powyżej średniej. Wielu klientów nie wie jednak, dlaczego tak się dzieje.
To prowadzi do podejrzeń, że sklep albo linia lotnicza podnosi cenę konkretnie dla osoby, która kilka razy sprawdzała ten sam produkt. ACM zwraca uwagę, że ceny coraz częściej ustalają algorytmy reagujące przede wszystkim na warunki rynkowe, m.in. popyt, podaż oraz ceny konkurencji.
Jeden fotel może mieć nawet 35 różnych cen
Najbardziej widoczne jest to przy zakupie biletów lotniczych. Według danych przytoczonych w najnowszym badaniu ACM jedno miejsce w samolocie może mieć w całym okresie sprzedaży średnio 30–35 różnych cen. Zmiany nie są przypadkowe. Systemy linii lotniczych stale analizują m.in. liczbę dostępnych miejsc, zainteresowanie konkretnym lotem i czas pozostały do wylotu. W typowym scenariuszu ceny mogą początkowo stopniowo spadać, a następnie wyraźnie rosnąć, szczególnie gdy do podróży pozostaje około dwóch miesięcy. ACM od 2025 roku prowadzi szerokie badanie rynku właśnie dlatego, że ceny dla konsumentów są coraz częściej wyznaczane przez dane i algorytmy, a nie ręczne decyzje pracowników.
Sprawdzałeś lot kilka razy? To nie musi podnosić ceny
To jeden z najbardziej rozpowszechnionych mitów. Prawie połowa badanych konsumentów uważa, że linia lotnicza może podnieść cenę dlatego, że konkretna osoba wcześniej kilka razy wyszukiwała ten sam lot. Według ustaleń opisanych przez ACM takie przekonanie nie odpowiada temu, jak działają analizowane systemy cenowe. Podobnie jest z popularnym poglądem, że ten sam bilet będzie droższy na przykład na iPhonie niż na komputerze. Około jedna czwarta konsumentów podejrzewa właśnie taki mechanizm. Trzeba przy tym odróżnić dynamiczną cenę od ceny spersonalizowanej.
Dynamiczna zmienia się w zależności np. od popytu i dostępności. Cena spersonalizowana jest natomiast ustalana na podstawie informacji o konkretnym konsumencie. ACM wskazuje, że oba mechanizmy są czymś innym.
Cena może być o 40 proc. wyższa od średniej
Różnice nie są symboliczne. Z badania cytowanego przez NU.nl wynika, że w przypadku jednego lotu ceny mogą w pewnych momentach przekraczać średnią cenę nawet o co najmniej 40 proc. Dla rodziny kupującej kilka biletów jednocześnie oznacza to potencjalnie setki euro różnicy. Dlatego największym błędem może być nie tyle ponowne wyszukanie tego samego lotu, co założenie, że cena widoczna dzisiaj pozostanie taka sama jutro. Algorytm może ją zmienić nawet wtedy, gdy użytkownik niczego nie zrobił.
Nie tylko samoloty. Sklepy też zmieniają ceny
Mechanizm coraz częściej pojawia się również w handlu internetowym. Dobrym przykładem jest bol. Platforma nie umieszcza już cen produktów w drukowanym katalogu z zabawkami na Sinterklaas, ponieważ do czasu zakupu mogłyby być nieaktualne. Cena w sklepie internetowym może wzrosnąć np. wtedy, gdy produkt sprzedaje się szybko i zapasy zaczynają maleć. Dla firm ma to konkretną zaletę: mogą lepiej zarządzać zapasami, reagować na konkurencję oraz dopasowywać sprzedaż do aktualnego zainteresowania klientów.
Dla kupującego oznacza to jednak znacznie mniejszą przewidywalność.
4 rzeczy, które możesz zrobić przed zakupem
Jeżeli kupujesz bilet lotniczy albo droższy produkt online w Holandii, zamiast wielokrotnie czyścić pliki cookies, większy sens ma porównanie ceny w czasie. Po pierwsze: sprawdź kilka terminów, jeśli data podróży jest elastyczna. Po drugie: porównaj ofertę u kilku sprzedawców. Algorytmy często reagują również na ceny konkurencji. Po trzecie: nie zakładaj, że wyświetlana dziś promocja jest automatycznie najlepszą możliwą ceną. Po czwarte: sprawdź ostateczną kwotę przed płatnością. Holenderskie przepisy wymagają, aby obowiązkowe koszty były uwzględnione w prezentowanej cenie, a konsument przed zakupem wiedział, ile minimalnie zapłaci.
ACM chce, by firmy wyjaśniały, skąd bierze się cena
Sama zmiana cen nie jest zakazana. ACM podkreślała już wcześniej, że algorytmiczne ustalanie ceny nie musi być czymś złym. Problem zaczyna się wtedy, gdy klient nie rozumie, dlaczego cena się zmieniła i jakie dane miały na nią wpływ. Urząd chce więc większej przejrzystości ze strony przedsiębiorstw. Informacja o tym, co wpływa, a co nie wpływa na cenę, ma ograniczyć niepotrzebne poszukiwania oraz zwiększyć zaufanie konsumentów. To szczególnie istotne, bo algorytmy cenowe pojawiają się w coraz większej liczbie branż. ACM ostrzegała już, że takie systemy mogą coraz lepiej szacować maksymalną kwotę, jaką klient jest gotów zapłacić. I właśnie tu pojawia się najważniejsze pytanie: jeżeli cena może zmienić się kilkadziesiąt razy, skąd konsument ma wiedzieć, czy właśnie trafił na okazję, czy na jeden z najdroższych momentów zakupu?
źródło: www.nu.nl
