Odmówił położenia ananasa na pizzy i stracił pracę? Włoski kucharz przegrał przez termin
Włoski kucharz z Australii odmówił położenia ananasa na pizzy – i, jak twierdzi, stracił przez to pracę. Uznał to za „obrazę swojej kultury” i poszedł do komisji pracy. Spór o pizzę hawajską przegrał jednak nie przez ananasa, a przez spóźniony termin.
Davide Tamburella pracował jako kucharz w restauracji La Costa w Brisbane w Australii. Jak opisuje NOS, 20 maja stracił pracę – dwa tygodnie po tym, jak szef wezwał go na rozmowę o „problemach z wykonywaniem obowiązków”. Jednym z nich była odmowa kładzenia ananasa na pizzę.
„Obraza mojej kultury”
Przed australijską komisją ds. pracy Tamburella przekonywał, że w ciągu czterech lat odmówił trzy razy. Twierdził też, że doradził szefowi, by sprawdził, jak ważne dla Włochów jest to, by nie kłaść ananasa na pizzę. Prośbę nazwał „obrazą swojej kultury”.
Właściciel restauracji Elliot Ingram przedstawia sprawę inaczej. Według niego odmowa nie była jednorazowa, a zwolnienie miało też inne powody: niestosowne słownictwo, eskalowanie sytuacji w trakcie pracy i sposób traktowania współpracowników. W rozmowie z „Daily Mail” Ingram stwierdził, że za tą historią kryje się coś więcej niż dodatek do pizzy.
Przegrał przez termin
Komisja nie rozstrzygnęła, kto miał rację. Odrzuciła skargę, bo Tamburella złożył ją w lipcu, a ustawowy termin minął na początku czerwca – podaje „The Courier Mail”. Restauracja La Costa została w międzyczasie zamknięta. Tamburella jest dziś szefem kuchni w innej restauracji w Brisbane, Don Gino. Jak zauważa NOS, w menu nie ma tam pizzy z ananasem.
Pizza hawajska – wieczny spór
Pizza z szynką i ananasem, nazywana hawajską, wcale nie pochodzi z Hawajów – wymyślono ją w Kanadzie w latach 60. Od lat dzieli smakoszy na całym świecie. Dla wielu Włochów to profanacja, a w Holandii i w Polsce to jedna z popularniejszych pozycji w pizzeriach z dowozem.
A jak jest w Holandii?
Historia z Australii to dobra okazja, by przypomnieć, że w Holandii zwolnienie pracownika nie jest proste. Przy umowie na czas nieokreślony pracodawca potrzebuje zgody UWV, wyroku sądu albo porozumienia z pracownikiem. Tu też obowiązują terminy: na zakwestionowanie zwolnienia w sądzie masz co do zasady dwa miesiące. Jeśli dostajesz do podpisania porozumienie o rozwiązaniu umowy (vaststellingsovereenkomst), masz 14 dni na wycofanie zgody. Przed podpisaniem warto skonsultować się z Juridisch Loket albo związkiem zawodowym.
A ananas na pizzy? To już sprawa gustu – i w Holandii nikt nie straci za to pracy.
Źródło: NOS