Chiński JD.com przejmie właściciela MediaMarkt. Bruksela stawia warunki na 10 lat
Chiński gigant internetowy JD.com może przejąć właściciela sieci MediaMarkt i Saturn – zdecydowała Komisja Europejska. Zgoda jest jednak warunkowa: Bruksela obawiała się, że wsparcie od chińskiego państwa pozwoli sklepom w Europie zaniżać ceny i wypychać konkurencję.
Chodzi o niemiecki koncern Ceconomy, do którego należą sieci MediaMarkt, MediaWorld i Saturn. Jak informuje NOS, Komisja Europejska zbadała transakcję, bo podejrzewała, że JD.com korzysta z pomocy finansowej od chińskiego rządu. JD.com ma siedzibę na Kajmanach i jest notowany na giełdzie w Hongkongu.
Obawa: „agresywne ceny”
Śledztwo wykazało, że JD.com rzeczywiście korzysta w Chinach m.in. z ulg podatkowych. Komisja uznała, że jako właściciel Ceconomy firma mogłaby wykorzystać to wsparcie, by pozwolić europejskim sklepom na „agresywne ceny”. Dawałoby to MediaMarktowi nieuczciwą przewagę nad konkurencją i zakłócało rynek wewnętrzny UE.
Warunki na dziesięć lat
Żeby uniknąć zakazu przejęcia, JD.com zobowiązał się, że wszystkie usługi i transakcje z Ceconomy będą prowadzone na warunkach rynkowych. W praktyce oznacza to brak niejasnych rabatów przy zakupach, logistyce, magazynowaniu towarów czy usługach technologicznych. Zobowiązanie obowiązuje przez dziesięć lat, a jego przestrzeganie będzie nadzorował niezależny podmiot.
Ceconomy lub jego spółki w UE będą też musiały zgłaszać Komisji m.in. sytuacje, w których dostaną z zagranicy ponad 50 mln euro. Według Komisji te zobowiązania rozwiewają jej najważniejsze obawy.
Co to znaczy dla klientów
MediaMarkt to jedna z największych sieci z elektroniką w Holandii, a także w Polsce, gdzie działa od lat. Na razie dla klientów nic się nie zmienia: sklepy, gwarancje i zasady zakupów pozostają takie same. Warunki Komisji mają właśnie sprawić, by przejęcie nie prowadziło do nieuczciwej wojny cenowej, która w dłuższej perspektywie mogłaby wyeliminować konkurencję – a wtedy ceny mogłyby wzrosnąć.
Zakupy elektroniki w Holandii – o czym pamiętać
Przed okresem Black Friday, Sinterklaasa i świąt wielu Polaków kupuje w Holandii elektronikę. Kilka zasad, które warto znać:
- W UE obowiązuje co najmniej dwuletnia ustawowa gwarancja zgodności towaru z umową. W Holandii przy drogich produktach, takich jak pralka czy telewizor, możesz oczekiwać, że sprzęt będzie działał dłużej – to zależy od rodzaju produktu.
- Przy zakupach przez internet masz 14 dni na odstąpienie od umowy bez podania przyczyny.
- Rozszerzone gwarancje sprzedawane przy kasie często dublują ochronę, którą i tak masz z mocy prawa – zastanów się, zanim dopłacisz.
- Sprzęt kupiony w Holandii będzie działał w Polsce – obowiązują te same gniazdka i napięcie. Przy telewizorach i dekoderach zwróć uwagę na obsługę polskich standardów nadawania.
Źródło: NOS