Kolejny krok w drodze do normalności – liberalizacja krok drugi

kolejny krok w drodze do normalności liberalizacja obostrzeń koronowych

Dziś wieczorem będzie mieć miejsce konferencja prasowa, na której Mark Rutte i minister zdrowia Hugo de Jonge mają przedstawić informacje dotyczące dalszego luzowania obostrzeń koronowych w Królestwie Niderlandów. Czego można się spodziewać? Wiele wskazuje na to, że można mieć powody do radości. 

rozliczenie podatku z Holandii

Puby otwarte dłużej, dostęp do siłowni

Według źródeł w Hadze rząd zamierza sprawić ogromną radość społeczeństwu. Mówi się, iż Rutte zgodzi się na potężną liberalizację od 18 maja. Miałaby ona pozwolić między innymi na otwarcie siłowni, ogrodów zoologicznych czy parków rozrywki. Oprócz tego ogródki piwne mogłyby być dłużej otwarte. Zamiast od godziny 12 gospodarz miałby czekać na gości już od rana. Nieoficjalnie wskazuje się, iż zmianie ma ulec też godzina zamknięcia, która zostanie przesunięta na 20. Kwestia ta jednak musi zostać jeszcze dokładnie omówiona w najbliższych dniach.
W tym wszystkim jest jednak jeden haczyk. Liberalizacja ta weszłaby w życie pod warunkiem, iż w nadchodzącym tygodniu liczba przyjęć do szpitala będzie nadal spadać.

 

Przesuniecie o tydzień

Rząd rozmawiał w sobotnie popołudnie na temat drugiego kroku powrotu do normalności z dyrektorem RIVM Jaapem van Disselem. Efekty dyskusji były na tyle zadowalające, iż wiele wskazuje, iż z tygodniowym poślizgiem (początkowo myślano o 11 maja), ale drugi etap liberalizacji wejdzie jednak w życie za tydzień (18 maja). RIVM nie jest z tego powodu zachwycone, nie mówi jednak stanowczego nie. Rząd ma przyjrzeć się sytuacji w szpitalach. Jeśli liczba chorych będzie spadać Holandia, zrobi krok do przodu. Jeśli ilość zajętych łóżek utrzyma się na tym samym poziomie lub wzrośnie, władze mają natychmiast zaciągnąć „hamulec bezpieczeństwa” odraczający wszelką liberalizację.

Szpitale

Wszystko zależy więc od sytuacji w szpitalach, jak więc ona prezentuje się obecnie? Sęk w tym, iż niezbyt dobrze. Lekarze mówią o delikatnej poprawie. Statystyki pokazują jednak, iż liczba chorych nie zmniejszyła się o prognozowane 20% w skali tygodnia. Obecnie na oddziałach pielęgniarskich (zwykłych), znajduje się o 11% mniej pacjentów niż tydzień temu. Tak samo spadła liczba przypadków na oddziałach intensywnej terapii. Średnio dziennie o życie walczy tam 41 pacjentów.
Pewien niepokój budzi wzrost liczby chorych. Po okresie spadku wzrosła ona o 13% względem ubiegłego tygodnia. Czy będzie to miało wpływ na przekazane dziś informacje przez premiera? Przekonamy się za kilka godzin. Możliwe bowiem iż wzrost ten spowoduje uruchomienie opcji C.

 

Opcja C

Czym jest ta opcja C. Niczym innym jak zagraniem na czas. To zaś oznaczałoby, iż na popołudniowej konferencji premier stwierdzi, iż analizy trwają i wiążąca decyzja nie zapadnie dziś, a np. dopiero w poniedziałek lub piątek, kiedy to będzie dokładnie wiadomo o liczbie chorych przyjętych w tym tygodniu. Dzięki temu nie doszłoby do sytuacji, w której rząd musiałby się wycofywać z podjętych decyzji i np. kolejny raz przekładać daty liberalizacji, co zawsze negatywnie odbija się na opinii społecznej.

 

Wakacje

Wielu liczy również, iż dziś rząd przekaże informacje dotyczące wakacji. Minister zdrowia doradzał niedawno, by ludzie wstrzymali się z rezerwacją wyjazdów, niemniej jednak prawdopodobne jest, iż od połowy maja niektóre kraje zmienią kolor z pomarańczowego na żółty, co będzie oznaczało, iż pojawi się możliwość w miarę bezpiecznego wyjazdu do tych państw.