Kaskader wystrzelony z katapulty trafił do szpitala

Źródło zdjęcia: https://www.pexels.com/pl-pl/zdjecie/ulica-festiwal-flagi-wydarzenie-13158043/

Kaskader wystrzelony z katapulty trafił do szpitala

Podczas festiwalu Zwarte Cross w regionie Achterhoek kaskader został wczoraj wieczorem przewieziony do szpitala po wykonaniu wyczynu z użyciem katapulty. Mężczyzna twardo wylądował i doznał wstrząśnienia mózgu. Noc spędził w szpitalu.

Podczas pokazu, który odbył się pierwszego wieczoru największego festiwalu w Holandii, Jim van Nes został wyrzucony na odległość 75 metrów ponad namiotem Megatent. Organizatorzy informowali wcześniej, że podczas lotu mógł osiągnąć prędkość nawet 185 kilometrów na godzinę.

Organizacja przekazała, że pod względem technicznym wyczyn przebiegł prawidłowo, jednak kaskader „twardo uderzył w poduszkę do lądowania, w wyniku czego został przewieziony do szpitala na badania medyczne”.

Specjalnie zaprojektowana katapulta

Katapulta została zaprojektowana specjalnie na potrzeby tego pokazu. Konstrukcja ma około 35 metrów wysokości i została opracowana przez firmę zajmującą się głównie budową atrakcji w parkach rozrywki i na wesołych miasteczkach.

Organizatorzy Zwarte Cross opublikowali nagranie z momentu wystrzelenia kaskadera.

Początkowo skok z katapulty miała wykonać również kaskaderka Noa Diorgina Man, jednak w tym tygodniu wycofała się z udziału.

– Jestem zawodniczką freerunningu na najwyższym poziomie i to jest dla mnie priorytet. Ten wyczyn wiąże się dla mnie ze zbyt dużym ryzykiem. Dlatego zdecydowałam, że nie skoczę, choć bardzo tego żałuję – powiedziała w rozmowie z Omroep Gelderland.

Podkreśliła, że nie zrezygnowała dlatego, że sam pokaz był niebezpieczny.

– Mój kask był za duży i zbyt mocno się przesuwał. Przy takim wyczynie wszystko musi być idealnie dopasowane. Trzeba też czuć się z tym dobrze psychicznie – wyjaśniła.

W planach jeszcze sześć skoków

W programie festiwalu Zwarte Cross zaplanowano jeszcze sześć skoków z katapulty, które mają wykonać Van Nes i drugi kaskader. Nie wiadomo jednak, czy pokazy dojdą do skutku.

– Jesteśmy dumni z rezultatu, z działań podjętych po zakończeniu pokazu, a przede wszystkim z Jima van Nesa. Na ten moment nie możemy jeszcze powiedzieć, co to oznacza dla skoków zaplanowanych na kolejne dni. Wkrótce przekażemy więcej informacji – poinformowali organizatorzy.

źródło: nos.nl