Sektor pracy tymczasowej w 2020 ogromny kryzys na rynku

sektor pracy tymczasowej w ogromnym kryzysie

Kryzys ekonomiczny związany z koronawirusem w Niderlandach poważnie wpłynął na sektor pracy tymczasowej. Szacuje się, iż w 2020 roku liczba godzin pracy spadła o około 14 procent. To zaś przełożyło się na zmniejszenie obrotów agencji pracy tymczasowej o około 9 procent. Takie dane podał we wtorek Algemene Bond Uitzendondernemen (ABU), stowarzyszenie branżowe tychże agencji.

Sektor pracy tymczasowej

Jak wskazuje ABU, najbardziej ucierpiał sektor techniczno-usługowy. To właśnie tam odnotowano największy spadek liczby godzin. Analitycy wskazują, iż zmniejszyła się aż o 29 procent w porównaniu do 2019 roku. Tak znaczące cięcia w grafikach  poskutkowały aż 22-procentowym spadkiem obrotów.

W sektorze administracyjnym liczba godzin spadła o 17 procent, co doprowadziło do spadku obrotów o 11 procent. W sektorze przemysłowym anulowano co dziesiątą godzinę. Nadrobiono to jednak zwiększoną wydajnością podczas pozostałych dziewięciu. Spadek obrotów wyniósł bowiem zaledwie 4 procent. W porównaniu więc z wyżej wymienionymi sektorami gospodarki szkody te były tam wręcz znikome.

Zabójcza pierwsza fala

Największy cios dla sektora pracy tymczasowej przyniosła pierwsza fala kryzysu koronowego, która nadeszła w Królestwie Niderlandów na wiosnę i trwała od połowy marca do czerwca. To wtedy właśnie doszło do swoistego szoku. Gdy podczas pierwszej fali obostrzeń i blokad liczba godzin do rozdzielenia spadła o co najmniej 20 procent w okresie czterech tygodni w porównaniu z rokiem poprzednim. Ogromna w tym „zasługa” zamknięcia restauracji, barów, pubów i hoteli. To w takich miejscach pracowało wielu młodych ludzi, dorabiając do kieszonkowego lub dopiero stawiających pierwsze kroki na rynku pracy. To właśnie oni stali się pierwszymi ofiarami kryzysu.

 

Światełko w tunelu

Od lipca sektor pracy tymczasowej powoli zaczął stawać na nogi. Władza delikatnie zliberalizowała obostrzenia i wiele zamkniętych przedsiębiorstw znów zaczęło działać. Otwarto ponownie puby i restauracje, ogródki piwne na powrót zapełniły się gośćmi. Sytuacja ta nie trwała jednak zbyt długo. Na jesień znów wprowadzono obostrzenia. Nie powstrzymało to ludzi jednak przed przedświątecznymi zakupami. W niektórych sektorach pracy tymczasowej pojawił się nawet mały, 2-procentowy wzrost przez kilka tygodni, w porównaniu do 2019. Rządowy lockdown jednak znów rozwiał nadzieje na lepsze jutro.