Holandia: strajk autobusów 14 października. Co pojedzie?
W środę 14 października w dużej części Holandii możesz na próżno czekać na autobus. FNV i CNV ogłosiły całodniowy, ogólnokrajowy strajk pracowników transportu regionalnego. Akcja obejmuje firmy przewożące codziennie pasażerów m.in. autobusami Arriva, Qbuzz, EBS, Keolis i Transdev.
Według związków zawodowych spór dotyczy około 13 tys. pracowników, przede wszystkim kierowców, ale również części personelu biurowego. Jeśli środowa akcja nie przyniesie efektu, związki zapowiadają kolejne dni protestu, nawet jeden w każdym tygodniu.
Gdzie 14 października mogą nie jeździć autobusy?
Strajk dotyczy pracowników objętych CAO Openbaar Vervoer. Chodzi m.in. o zatrudnionych w firmach Arriva, EBS, Qbuzz, Keolis oraz Transdev, do którego należą marki Connexxion i Hermes.
W praktyce oznacza to możliwość bardzo dużych utrudnień w regionalnym transporcie autobusowym w całym kraju.
Wyjątkiem jest miejski transport publiczny w Amsterdamie, Hadze i Rotterdamie. Pracownicy głównych miejskich przewoźników w tych trzech miastach nie podlegają tej samej umowie zbiorowej, dlatego ich komunikacja nie jest objęta obecnym wezwaniem do strajku.
Nie oznacza to jednak, że każde połączenie autobusowe prowadzące do tych miast będzie kursować. Autobusy regionalnych przewoźników mogą zostać objęte akcją także wtedy, gdy ich trasa kończy się w Amsterdamie, Rotterdamie czy Hadze.
Dlaczego kierowcy strajkują?
Rozmowy dotyczące nowej CAO utknęły w martwym punkcie.
CNV twierdzi, że propozycje pracodawców mogą pogorszyć warunki zatrudnienia. Związkowcy sprzeciwiają się m.in. możliwości późniejszego przekazywania pracownikom grafików, większej liczbie niepłatnych przerw oraz ograniczeniu wpływu pracowników na układanie harmonogramów.
Jednym z postulatów CNV jest także podwyżka wynagrodzeń o 9,5 proc. w ciągu dwóch lat. Związek domaga się również szybszego przechodzenia na stałe umowy oraz lepszych zasad dla starszych pracowników.
Obecna CAO wygasła 1 lipca 2026 roku.
Strajk potrwa cały dzień
Akcja nie ma ograniczać się tylko do porannego szczytu. Związki wezwały swoich członków do całodziennego wstrzymania pracy w środę 14 października.
Skala utrudnień może jednak różnić się między regionami. Nie każdy pracownik jest członkiem związku i nie każdy musi przyłączyć się do protestu. Dlatego przed wyjazdem nie warto zakładać automatycznie, że konkretny autobus pojedzie albo że na pewno zostanie odwołany.
Najbezpieczniej sprawdzić połączenie ponownie tuż przed podróżą w aplikacji przewoźnika lub planerze podróży.
NS nie jest stroną tego konfliktu
Środowy protest wynika z negocjacji dotyczących CAO Openbaar Vervoer, obejmującej pracowników miejskiego i regionalnego transportu należących do wskazanych przewoźników. NS ma odrębne warunki zatrudnienia i nie jest stroną tego konkretnego sporu.
Jeżeli dojeżdżasz do pracy pociągiem NS, sama zapowiedź strajku autobusów nie oznacza więc automatycznie wstrzymania pociągów.
Problem może pojawić się jednak na początku lub końcu podróży, jeśli do stacji zwykle dojeżdżasz regionalnym autobusem.
To może być dopiero pierwszy dzień protestów
Związki otwarcie zapowiadają, że środa może nie zakończyć konfliktu.
CNV deklaruje, że jeśli pracodawcy nie zmienią stanowiska, w kolejnych tygodniach może odbywać się jeden dzień akcji tygodniowo. Dokładne daty mają być podawane dopiero krótko przed protestem, aby przewoźnicy nie mogli przygotowywać zastępczych grafików.
Dla osób dojeżdżających w Holandii do pracy autobusem oznacza to jedno: 14 października może być dopiero początkiem większych problemów z transportem.
źródło: nos.nl
