Groningen: kobieta urodziła dziecko w jadącym pociągu

Groningen: kobieta urodziła dziecko w jadącym pociągu
Źródło zdjęcia: https://www.pexels.com/pl-pl/zdjecie/ulica-chodzenie-bukiet-kwiatow-kobieta-w-ciazy-7990621/

GRONINGEN. Pasażerowie porannego pociągu byli świadkami niezwykłego zdarzenia. Kobieta urodziła dziecko w jadącym składzie, chwilę po tym, jak pociąg odjechał ze stacji Groningen Europapark. Współpasażerowie natychmiast wezwali służby ratunkowe i zaczęli szukać lekarza.

Do zdarzenia doszło w czwartek rano. Około godz. 8:00 do pociągu na stacji Groningen Europapark wsiadła kobieta, z którą rozmawiał później dziennik „Dagblad van het Noorden”. Skład dopiero ruszył, gdy pasażerka usłyszała jęki kobiety, a następnie dwa głośne krzyki. Chwilę później było już wiadomo, że rozpoczął się poród.

„Na podłodze leży dziecko”

Świadek opisywała, że po krzykach usłyszała charakterystyczny odgłos, który porównała do upadku torby z butelkami. Wtedy ktoś z pasażerów krzyknął: „Na podłodze leży dziecko!” Jak relacjonowała kobieta, rzeczywiście na podłodze wagonu znajdował się noworodek. Sytuacja rozegrała się bardzo szybko. Pasażerowie zaczęli dzwonić pod numer alarmowy, a jednocześnie pytali, czy w pociągu znajduje się lekarz. Jedna z osób poinformowała, że z dzieckiem jest wszystko w porządku. Zdaniem świadka komunikat miał przede wszystkim uspokoić matkę.

Służby czekały już na dworcu w Groningen

Pociąg kontynuował podróż do głównego dworca Groningen. Gdy skład dotarł na miejsce, na peronie czekały już służby ratunkowe. Ratownicy przejęli opiekę nad kobietą i noworodkiem, a następnie zabrali ich z dworca. Przewoźnik Arriva nie przekazuje informacji dotyczących ich stanu zdrowia. Firma powołuje się na prywatność matki i dziecka. „Dagblad van het Noorden” rozmawiał jednak również z drugim świadkiem zdarzenia, który przekazał, że matka i dziecko mają czuć się dobrze.

Poród rozpoczął się niemal zaraz po odjeździe

Najbardziej niezwykłe w całej historii jest tempo wydarzeń. Według relacji świadka od momentu odjazdu pociągu ze stacji Groningen Europapark do narodzin dziecka minęło bardzo niewiele czasu. Pasażerowie znaleźli się więc w sytuacji, której nikt podczas zwykłego porannego przejazdu nie mógł się spodziewać. Ich szybka reakcja miała szczególne znaczenie: natychmiast wezwali pomoc, próbowali znaleźć lekarza i pozostali przy kobiecie do momentu przyjazdu służb. Arriva nie podała, na jakiej dokładnie trasie jechał pociąg ani czy zdarzenie spowodowało większe utrudnienia w ruchu kolejowym. Jedno jest pewne: dla pasażerów tego porannego kursu przejazd przez Groningen będzie trudny do zapomnienia.

źródło: nos.nl